Synkretyzm religijny pod płaszczykiem olimpijskiej modlitwy
Portal eKAI (3 lutego 2026) informuje o rzekomo „ekumenicznej modlitwie” za sportowców, organizowanej przez filialną parafię ewangelicko-augsburską w Szczyrku Salmopolu z okazji rozpoczęcia zimowych igrzysk olimpijskich. Inicjatorem wydarzenia jest „ks.” Jan Byrt, określany jako „duchowny znany z licznych inicjatyw ewangelizacyjnych i ekumenicznych”. Nabożeństwo zaplanowano na 8 lutego w tamtejszym zborze protestanckim, zapraszając „wiernych różnych wyznań” do modlitwy o „błogosławieństwo, siłę i bezpieczeństwo” dla zawodników. Abyssus abyssum invocat (Otchłań woła do otchłani) – ten skandaliczny synkretyzm stanowi jawną zdradę jedynej prawdziwej Religii.
Zdrada misji Kościoła na ołtarzu ekumenicznego fałszu
Podstawowym zadaniem Kościoła katolickiego jest głoszenie Ewangelii wszystkim narodom i pozyskiwanie dusz dla Chrystusa Króla (Mt 28,19). Pius XI w encyklice Quas Primas stanowczo przypominał: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi – tak o tym mówi nieśmiertelnej pamięci Poprzednik nasz, Leon XIII”. Tymczasem komentowana inicjatywa stanowi dokładne przeciwieństwo tego nakazu – zamiast prowadzić protestantów do nawrócenia, katolicy są zachęcani do uczestnictwa w ich błędnych obrzędach.
„W modlitwie wspominani będą zwłaszcza polscy reprezentanci, wśród nich m.in. Paweł Wąsek, skoczek narciarski i uczeń Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Szczyrku”.
Wspomniana „modlitwa” nie tylko pomija konieczność nawrócenia niekatolików, ale wręcz sankcjonuje ich błędy. Kanon 1258 §1 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r. jednoznacznie zakazuje katolikom „active communicare in sacris cum acatholicis” (czynnego uczestnictwa w obrzędach niekatolickich). Tymczasem organizatorzy bezczelnie zapraszają do „wspólnej modlitwy wiernych różnych wyznań”, co stanowi jawną zachętę do grzechu przeciwko pierwszemu przykazaniu.
Naturalizm zastępujący religię nadprzyrodzoną
Retoryka artykułu odsłania czysto naturalistyczne podejście do religii, typowe dla modernistycznej apostazji. W miejsce prawdziwej pobożności proponuje się kult „wartości fair play, jedności i pokoju” – świeckich idolów pozbawionych nadprzyrodzonej perspektywy. Wiara zostaje zredukowana do psychologicznego wsparcia w „najważniejszej rywalizacji w karierze”, co stanowi karykaturę chrześcijańskiej ascezy.
Organizatorzy posługują się przy tym typowo modernistycznym językiem:
- „duchowe wsparcie” – bez wskazania na konieczność łaski uświęcającej
- „bezpieczeństwo” – rozumiane wyłącznie fizycznie, bez wzmianki o zbawieniu duszy
- „proszenie Boga o błogosławieństwo” – bez precyzowania, iż prawdziwe błogosławieństwo płynie wyłącznie z katolickich sakramentów
Warto odnotować, że inicjator całego przedsięwzięcia, „ks.” Byrt, ma już na koncie inne synkretyczne inicjatywy jak budowa „ołtarza europejskiego” czy promocja autobusów z hasłem „Wierzysz w Boga? Nie jesteś sam!”. To ostatnie szczególnie wymowne – sugeruje, że sama „wiara w Boga” wystarcza do zbawienia, co jest jawnym zaprzeczeniem dogmatu Extra Ecclesiam nulla salus (Poza Kościołem nie ma zbawienia).
Teologiczne bankructwo posoborowego ekumenizmu
Opisywana inicjatywa doskonale ilustruje destrukcyjne owoce soborowej „odnowy”. Ojcowie Kościoła i papieże przedsoborowi stanowczo potępiali wszelkie formy synkretyzmu religijnego. Św. Robert Bellarmin w traktacie De Romano Pontifice przypominał: „Prawdziwa religia może być tylko jedna, tak jak jeden jest Bóg”. Pius XI w encyklice Mortalium Animos stanowczo ostrzegał:
„Nikt nie może być w Kościele Chrystusowym, nikt nie może trwać w zjednoczeniu z Chrystusem Głową, kto by nie trwał w zjednoczeniu z następcą Piotra”.
Tymczasem posoborowa sekta systematycznie odrzuca tę doktrynę, wprowadzając wiernych w błąd poprzez „nabożeństwa ekumeniczne” i „dialog międzyreligijny”. Wspomniany „ołtarz europejski” w Beskidzie Śląskim to nic innego jak współczesne ara pacis (ołtarz pokoju) poświęcone bożkowi ekumenicznej zgody. Ten duchowy sabotaż doskonale wpisuje się w masoński projekt „nowego światowego ładu”, gdzie wszystkie religie mają się równać pod sztandarem globalizmu.
Sport jako narzędzie dechrystianizacji
Nieprzypadkowo omawiane wydarzenie związane jest ze światem sportu. Już Pius XI w Divini illius Magistri przestrzegał przed kultem ciała i sportowym współzawodnictwem jako bożyszczami współczesności. Igrzyska olimpijskie, sięgające korzeniami pogańskich kultów, stanowią doskonałe narzędzie do promocji naturalizmu i relatywizmu moralnego.
Organizatorzy próbują jednak nadać tym zawodom pozór duchowości, mieszając sacrum z profanum. To klasyczny przykład posoborowej strategii „inkulturacji”, gdzie elementy wiary miesza się ze światowością, by stopniowo zredukować religię do przyjemnego dodatku do świeckiego życia. Warto przypomnieć, że prawdziwy katolicki sportowiec powinien przede wszystkim zabiegać o chwałę Bożą, traktując wysiłek fizyczny jako środek do uświęcenia – a nie cel sam w sobie.
Duchowa odpowiedź na apostazję
Zamiast uczestniczyć w tego typu bluźnierczych przedsięwzięciach, wierni katoliccy powinni:
- Odmawiać Różaniec w intencji nawrócenia niekatolików i powrotu apostatów na łono Kościoła
- Uczestniczyć w Ofierze Mszy Świętej w rycie trydenckim, jedynej skutecznej modlitwie przebłagalnej
- Krzewić prawdziwe nabożeństwo do Chrystusa Króla i Marji Niepokalanej
Jak przypominał św. Pius X w Lamentabili: „Kościół Boży, udzielając bez ustanku pokarmu duchowego ludziom, rodzi i wychowuje coraz to nowe zastępy świętych mężów i niewiast”. Prawdziwa odpowiedź na współczesne błędnowierstwa nie polega na ekumenicznych kompromisach, lecz na wiernym trwaniu przy niezmiennej Tradycji i heroicznej walce o zbawienie dusz. Christus vincit, Christus regnat, Christus imperat! (Chrystus zwycięża, Chrystus króluje, Chrystus rozkazuje!)
Za artykułem:
W najbliższym czasie Szczyrk, 8 lutegoEkumeniczna modlitwa za sportowców na rozpoczęcie igrzyskNa ekumeniczną modlitwę w intencji sportowców, organizowaną z okazji rozpoczęcia Zimowych Igrzysk Olimpij… (ekai.pl)
Data artykułu: 03.02.2026








