Tulaczki na wyspie Flores w Indonezji modlące się przed ołtarzem w tradycyjnym seminarium katolickim

Wyspa Flores: Nowoczesna fabryka „duchownych” oderwanych od katolickiej Tradycji

Podziel się tym:

Portal EWTN przedstawia wyspę Flores w Indonezji jako „wzorcowe” centrum formacji „kapłańskiej”, dostarczające „duchownych” dla globalnej społeczności posoborowej. W rzeczywistości mamy do czynienia z klasycznym przykładem modernistycznej deformacji powołań, gdzie quantitas (ilość) zastępuje qualitas (jakość), a duch świata wypiera sensus catholicus.


Faktografia oderwana od doktrynalnej prawdy

Artykuł wychwala „ponad 80% katolików” na Flores, zapominając, że w świetle kanonu 731 §2 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r., przynależność do Kościoła wymaga nie tylko chrztu, lecz przede wszystkim wyznawania integralnej wiary. Tymczasem miejscowy abp Paulus Budi Kleden SVD chwali się eksportem „absolwentów” do 70 krajów, podczas gdy „po owocach ich poznacie” (Mt 7,16). Jakaż bowiem wartość „formacji”, która produkuje modernistycznych funkcjonariuszy kultu?

„Ledalero nie jest jedynie miejscem nauki teologii, ale szkołą życia” – twierdzi o. Sefrianus Juhani SVD.

To zdanie demaskuje sedno problemu: redukcja seminarium do „szkoły życia” zamiast seminarium pietatis et doctrinae (przytułku pobożności i nauki), jak uczył św. Karol Boromeusz. W prawdziwym Kościele formacja kapłańska koncentrowała się na:

  • Niezmiennej doktrynie trydenckiej
  • Głębokim życiu modlitewnym (lex orandi, lex credendi)
  • Ścisłej dyscyplinie opartej na Codex Iuris Canonici (1917)

Język zdradzający modernistyczną mentalność

Retoryka artykułu pełna jest „dynamicznych powołań”, „różnorodności” i „solidarności społecznej” – pustych frazesów maskujących brak jakiejkolwiek wzmianki o:

  • Ofierze Mszy Świętej w rycie trydenckim
  • Nauce o grzechu i potrzebie pokuty
  • Czci dla Tradycji i Magisterium przedsoborowego

Gdy o. Juhani narzeka na „szybkie tempo informacji”, pomija sedno: modernistyczna formacja nie daje seminarzystom broni doktrynalnej przeciwko błędom współczesności. „Ograniczenia elektroniki” to nędzny substytut regulae seminarii, które nakazywały radykalne odcięcie od świata (kanon 1357 §2).

Teologiczna zapaść w działaniu

Opis „formacji” na Flores łamie wszystkie zasady zawarte w encyklice Piusa XI „Ad catholici sacerdotii” (1935):

„Najważniejszym obowiązkiem seminarzystów jest kształtowanie świętości życia, ponieważ kapłan musi być święty, jak święty jest Ten, którego szaty dotyka” (nr 74).

Tymczasem program Ledalero przypomina kurs aktywizmu społecznego:

  • „Protesty przeciwko projektom wydobywczym” zamiast walki z herezją
  • „Wizyty w więzieniach” bez głoszenia konieczności nawrócenia
  • „Pomoc ofiarom erupcji” pozbawiona duchowego wsparcia sakramentalnego

Gdzież tu „przeznaczenie do składania Ofiary i odpuszczania grzechów” (Sobór Trydencki, sesja XXIII, kan. 1)? To nie kapłani, lecz socjaliści w komżach.

Symptom szerszej apostazji

Flores to mikrokonterfet posoborowej rewolucji. Kiedy Pius XII przestrzegał, że „zepsucie formacji kapłańskiej oznacza ruinę Kościoła” („Menti Nostrae”, 1950), przewidział właśnie takie owoce:

  • Ekonomiczna degrengolada: Seminarium „zbiera plony z własnych ogrodów” zamiast żyć z ofiar wiernych – jawna negacja boskiego prawa Kościoła do utrzymania (kanon 1499)
  • Demokratyzacja powołań: „Nie ograniczamy ich wyboru” – brzmi jak hasło supermarketu, nie domu formacji
  • Kult aktywności: „Chór, warsztaty pisarskie, kluby kulturalne” zastępują lectio divina i rachunek sumienia

Nawet „papież Franciszek” (uzurpator Bergoglio) w swej 2022 r. „homilii” mimochodem przyznał, że Flores to fabryka posoborowego klerykalizmu. Jakże wymowny brak wzmianki o tym, że według statystyk Świętego Oficjum (1955), w tradycyjnych seminariach na jedno miejsce przypadało 10 kandydatów – nie zaś „50 rocznie” wątpliwej jakości.

Zamiast mężów Bożych – menedżerowie NGO. Zamiast kapłanów – aktywiści. Zamiast Kościoła – sekta humanitaryzmu. Oto „cud” Flores – laboratoryjny przykład apostazji posoborowej.

W obliczu tej duchowej katastrofy, jedyną odpowiedzią katolika pozostaje wołanie: „Domine, ut videam!” (Panie, abym przejrzał!). Dopóki zaś „duchowni” z Flores nie powrócą do Mszy Świętej Wszechczasów i trydenckiej dyscypliny – ich „sakramenty” pozostaną nieważne, a dusze powierzone ich „pasterzowaniu” – w śmiertelnym niebezpieczeństwie.


Za artykułem:
How a remote island in Indonesia forms hundreds of priests for the world
  (ewtnnews.com)
Data artykułu: 29.11.2025

Więcej polemik ze źródłem: ewtnnews.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.