Portal EWTN News relacjonuje spór między „abp” Johnem Westerem z Santa Fe a „przewodniczącym Izby Reprezentantów” Mikem Johnsonem dotyczący interpretacji Pisma Świętego w kontekście polityki migracyjnej. „Arcybiskup” Wester ostro skrytykował wypowiedzi Johnsona broniącego masowych deportacji, nazywając je „głęboko niepokojącymi” i sprzecznymi z „chrześcijańską etyką”. Cała wymiana zdań odsłania jednak jedynie teologiczną pustkę posoborowej pseudo-doktryny, która zastąpiła Katolickie Prawo Naturalne humanitarnym frazesem.
Faktograficzne przemilczenie prawdziwego nauczania Kościoła
W omawianym artykule czytamy: „«Abp» Wester powiedział, że choć narody mogą regulować swoje granice, katolicka nauka wymaga, aby wszystkie polityki i retoryka podtrzymywały przyrodzoną godność migrantów”. To klasyczny przykład modernistycznej ekwilibrystyki, gdzie pod pozorem „godności” kryje się relatywizacja de fide doktryny o obowiązku państw katolickich do ochrony porządku społecznego przed obcymi wpływami. Jak nauczał Pius XII w encyklice Summi Pontificatus: „Narody nie będą mogły skutecznie współpracować dla dobra ludzkości, jeśli każdy nie zatroszczy się o zachowanie i rozwój życia narodowego” (nr 37).
„Przewodniczący” Johnson, powołując się na List do Rzymian 13, stwierdził:
„Bóg pozwolił nam ustanowić nasze społeczeństwa cywilne i mieć osobne narody. Kiedy ktoś przybywa do waszego kraju, nie ma prawa zmieniać jego praw czy społeczeństwa. Oczekuje się, że się zasymiluje”
Podczas gdy jego retoryka zawiera elementy zdrowego rozsądku, całkowicie pomija nadprzyrodzony obowiązek państw do publicznego uznania panowania Chrystusa Króla, o czym nieomylnie nauczał Pius XI w encyklice Quas Primas: „Niech więc nie odmawiają władcy państw publicznej czci i posłuszeństwa królującemu Chrystusowi, lecz niech ten obowiązek spełnią sami i wraz z ludem swoim” (nr 32).
Językowa demaskacja naturalistycznej herezji
Retoryka „abpa” Westera pełna jest typowo modernistycznych sloganów: „godność człowieka”, „sprawiedliwość społeczna”, „miłosierdzie”, całkowicie pozbawionych nadprzyrodzonej perspektywy. Gdy oświadcza: „Silne polityki i humanitarne traktowanie nie wykluczają się wzajemnie. W rzeczywistości sprawiedliwość wymaga obu”, dokonuje heretyckiego zawężenia pojęcia sprawiedliwości do czysto naturalnego poziomu. Św. Tomasz z Akwinu w Summa Theologiae (II-II q. 58 a.1) definiuje sprawiedliwość jako „stałą i niezłomną wolę oddawania każdemu tego, co mu się należy” – co w kontekście państwa oznacza przede wszystkim oddanie czci Bogu poprzez uznanie Jego praw.
Rzekomy „dylemat” między bezpieczeństwem a „godnością migrantów” to sztuczny konstrukt neo-kościoła. Jak przypomina bulla Piusa IX Quanta Cura: „Sprawiedliwość zabrania (…) przyznawać jednakowe prawa prawdzie i fałszowi, dobru i złu” (nr 4). Właściwą katolicką odpowiedzią nie jest „humanitarne” przyjmowanie wszystkich, lecz konwersja narodów pogańskich przez misje, co uczyniłoby migrację zbędną. To właśnie zanik prawdziwego apostolatu misyjnego po Vaticanum II doprowadził do obecnego chaosu.
Teologiczne bankructwo posoborowego „Kościoła”
„Abp” Wester powołuje się na Katechizm Kościoła Katolickiego z 1992 roku, który – w przeciwieństwie do przedsoborowych katechizmów – wprowadza błędne rozróżnienie między „prawem do emigracji” a „regulacjami prawnymi”. Tymczasem Święte Oficjum pod Piusem XII w instrukcji De disciplina circa migrantes catholicos (1948) jasno stwierdzało: „Rządzący państwami mają nie tylko prawo, ale obowiązek powstrzymywać emigrantów, którzy mogliby narazić na niebezpieczeństwo religijne lub społeczne ich państwa”.
Co więcej, powoływanie się na Mt 25:35 („Byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie” – Wlg) w kontekście polityki państwowej stanowi rażące nadużycie egzegezy. Jak wyjaśnia św. Jan Chryzostom w Homiliach na Ewangelię Mateusza (Hom. 79): „Chrystus mówi tu o uczniach Jego wysłanych na misje, a nie o jakichkolwiek wędrowcach”. Nawet gdyby przyjąć szerszą interpretację, dotyczy ona działań indywidualnych charytatywnych, nigdy zaś obowiązków państwa.
Symptomatyczna apostazja neo-kościoła
Cała ta dyskusja jest jednym wielkim potwierdzeniem diagnozy św. Piusa X z encykliki Pascendi, który ostrzegał, że moderniści „religię pojmują jako pewien rodzaj uczucia ślepego, wyłaniającego się z pomroków podświadomości” (nr 7). Zarówno Johnson ze swoim protestanckim redukcjonizmem Pisma, jak i „abp” Wester z sentymentalnym humanitaryzmem, ignorują fundamentalną prawdę: „Chrystus jest Królem nie tylko duchowym, lecz także doczesnym” (Pius XI, Quas Primas, nr 13).
Fakt, że 54% katolików według sondażu popiera deportacje, świadczy nie o ich „braku miłosierdzia”, lecz o zdrowym odruchu samoobrony narodów pozbawionych prawdziwej doktryny społecznej Kościoła. Gdyby współczesne państwa realizowały program Chrystusa Króla, problem migracji rozwiązałby się sam przez konwersję pogan i sprawiedliwy handel między narodami katolickimi. Dzisiejsze dylematy są bezpośrednim owocem odrzucenia społecznego panowania Naszego Pana przez rewolucję posoborową.
Za artykułem:
Archbishop Wester warns House speaker against using Scripture to undermine human dignity (ewtnnews.com)
Data artykułu: 09.02.2026



