Portal Gość Niedzielny relacjonuje międzynarodowe inicjatywy legislacyjne mające na celu ograniczenie dostępu młodzieży do mediów społecznościowych. Australia wprowadziła już zakaz dla osób poniżej 16 roku życia, podczas gdy Polska, Dania, Hiszpania i inne kraje rozważają podobne rozwiązania z granicą 15 lat. Argumentacja opiera się na badaniach wskazujących na szkodliwy wpływ social mediów na rozwój psychiczny oraz trudności rodziców w kontrolowaniu treści. Ministerstwa edukacji proponują mechanizmy prawne obejmujące obowiązek weryfikacji wieku przez firmy technologiczne i kary finansowe.
Naturalistyczne podstawy legislacji
Proponowane rozwiązania całkowicie pomijają nadprzyrodzony wymiar osoby ludzkiej, redukując problem do kwestii psychofizjologii. Pius XI w encyklice Divini illius Magistri nauczał: „Wychowanie należy przede wszystkim do Kościoła i rodziny, państwo ma jedynie funkcję pomocniczą”. Tymczasem współczesne projekty odwracają tę hierarchię, powierzając biurokratycznym instytucjom rolę strażnika moralności.
„Główną przyczyną obecnego odszczepieństwa jest nieznajomość rzeczy Bożych” – pisał św. Pius X w Acerbo nimis.
Brakuje odniesień do formacji sumienia jako podstawowego narzędzia walki z zagrożeniami duchowymi. Obecne plany przypominają świecką wersję index librorum prohibitorum, pozbawioną jednak teologicznego fundamentu.
Antropologiczne redukcje w dyskursie o „bezpieczeństwie”
Język artykułu zdradza utylitarystyczne podejście do człowieka. Określenia jak „ochrona mózgów dzieci” czy „uzależniające właściwości platform” redukują osobę do poziomu biologicznego organizmu. Katechizm św. Piusa X jasno naucza: „Człowiek składa się z duszy rozumnej i ciała stworzonego na obraz Boży”.
Proponowane rozwiązania leczą jedynie objawy, nie sięgając przyczyn choroby. Św. Tomasz z Akwinu wskazywał: „Grzech pierworodny wprowadza nieuporządkowanie, czyniąc naturę podatną na zniewolenia” (Summa Theologica I-II q.72 a.5). Bez odwołania do łaski Bożej żadne zakazy nie będą skuteczne.
Kryzys autorytetu rodzicielskiego
Artykuł pomija fundamentalny problem dezintegracji życia rodzinnego. Leon XIII w Rerum novarum podkreślał: „Rodzina jest społeczeństwem wcześniejszym niż państwo i ma prawa mu niepodległe”. Tymczasem współczesne państwa przejmują funkcje wychowawcze właściwe rodzicom, co stanowi przejaw kolektywizmu.
„Pierwsza szkoła cnót chrześcijańskich to dom rodzinny” – pisał św. Josemaría Escrivá w Drodze.
Żaden projekt nie wzmacnia pozycji ojca jako głowy rodziny (Ef 5,23), który według tradycji katolickiej ma być pierwszym wychowawcą i strażnikiem duchowego rozwoju dzieci.
Symptom głębszej apostazji
Obserwowana tendencja do państwowej regulacji sfery moralnej wynika z odrzucenia społecznego panowania Chrystusa Króla. Pius XI w Quas primas ostrzegał: „Gdy usunięto Chrystusa z życia publicznego, religia zaczęła chylić się ku upadkowi”.
Dzisiejsze próby „naprawy internetu” przez świeckie zakazy są jak łatanie dziurawego statku bez usunięcia wody. Prawdziwe rozwiązanie wymaga powrotu do zasady „Christus Rex” we wszystkich sferach życia. Św. Pius X przypominał: „Wszystkie prawdy są powiązane – upadek jednej pociąga ruinę innych”.
Projektodawcy zwalczają skutki, pozostawiając nienaruszone przyczyny zła. Dopóki edukacja promuje relatywizm, a media hedonistyczny styl życia, żadne techniczne ograniczenia nie ochronią młodzieży. Potrzebna jest nie regulacja treści, lecz radykalna ewangelizacja kultury w duchu niezmiennej doktryny katolickiej.
Za artykułem:
Dzień Bezpiecznego Internetu: w kolejnych państwach pomysły ograniczenia mediów społecznościowych dla dzieci (gosc.pl)
Data artykułu: 10.02.2026





