Naturalistyczne złudzenia dyplomacji wobec Ziemi Świętej

Podziel się tym:

Portal Gość Niedzielny (10 lutego 2026) relacjonuje stanowisko Białego Domu wobec planów aneksji Zachodniego Brzeg Jordanu przez Izrael. Przedstawiciel administracji Donalda Trumpa zapewnił, że prezydent USA jest przeciwny tym działaniom, argumentując, iż „stabilny Zachodni Brzeg zapewnia bezpieczeństwo Izraelowi i wpisuje się w cel administracji, jakim jest osiągnięcie pokoju w tym regionie”. Artykuł wymienia protesty Palestyńczyków, ośmiu krajów arabskich oraz Wielkiej Brytanii, wskazując na naruszenie porozumień z Oslo z 1993 roku. Całość osadzona jest w kontekście planowanego spotkania Benjamina Netanjahu z Trumpem, co zdaniem dziennikarki portalu może oznaczać ustępstwa amerykańskiego prezydenta. Taka redukcja świętej sprawy Ziemi Obiecanej do poziomu geopolitycznego targu stanowi jawną zdradę misji „królowania Chrystusowego nad narodami” (Pius XI, Quas Primas).


Faktograficzne przemilczenie nadprzyrodzonego porządku

„Stabilny Zachodni Brzeg zapewnia bezpieczeństwo Izraelowi i wpisuje się w cel administracji, jakim jest osiągnięcie pokoju w tym regionie”

Opisując konflikt wyłącznie przez pryzmat „stabilności” i „bezpieczeństwa”, autorzy całkowicie pomijają nadprzyrodzone znaczenie Ziemi Świętej jako świadka Wcielenia, Męki i Zmartwychwstania Chrystusa Króla. Brak jakiegokolwiek odniesienia do prawowitego właściciela tych ziem – „Króla królów i Pana panujących” (1 Tm 6,15 Wlg) – dowodzi, że mamy do czynienia z czysto naturalistyczną narracją, sprzeczną z encykliką Quas Primas Piusa XI, która naucza: „Królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi – (…) najprawdziwiej cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa”.

Językowa maskarada „pokoju bez Chrystusa”

Wykorzystanie terminu „pokój” w oderwaniu od jego jedynego źródła – Chrystusa Króla – stanowi klasyczny przykład modernistycznej manipulacji. Jak uczył św. Augustyn: „Pokój wszystkich rzeczy to spokój porządku” (De Civitate Dei, XIX, 13), zaś porządek może istnieć jedynie w uznaniu „słodkiego jarzma” (Mt 11,30) Zbawiciela. Tymczasem retoryka Białego Domu i portalu Gość Niedzielny wpisuje się w błędną koncepcję „pokoju opartego na ludzkich układach”, potępioną w Syllabusie Piusa IX (pkt 62-64).

Teologiczny bankructwo „rozwiązań politycznych”

„Nowe środki zostały wprowadzone na trzy dni przed planowanym spotkaniem premiera Izraela Benjamina Netanjahu z prezydentem USA w Waszyngtonie”

Redukcja rozwiązania konfliktu do poziomu spotkań przywódców świeckich jest kwintesencją modernistycznej herezji, która odrzuca nadprzyrodzone panowanie Chrystusa nad narodami. Mało tego – sugerowanie, jakoby Donald Trump mógł „ustąpić” (co insynuuje dziennikarka) w sprawie naruszenia prawa moralnego, dowodzi całkowitego pomieszania porządków. Quas Primas jednoznacznie stwierdza: „Państwa i rządy mają obowiązek publicznie czcić Chrystusa i Jego słuchać”, czego żaden z uczestników tego politycznego targowiska nie zamierza czynić.

Symptomatyczny brak katolickiego stanowiska

Najbardziej wymowne w całym artykule jest jednak nie to, co zostało powiedziane, ale to, czego zabrakło. Brak choćby jednego odniesienia do nauczania papieży przedsoborowych w kwestii Ziemi Świętej (jak np. encyklika Benedykta XV In hac tanta), brak przypomnienia prawa narodów do istnienia zgodnie z zasadami sprawiedliwości (Palestyna jako podmiot prawa narodów), brak wreszcie wskazania na jedyne trwałe rozwiązanie – uznanie panowania Chrystusa Króla. To milczenie jest bardziej wymowne niż wszelkie deklaracje polityków.

Duchowa pustynia współczesnej dyplomacji

Cała sytuacja doskonale ilustruje słowa Piusa XI z Quas Primas: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw i gdy już nie od Boga, lecz od ludzi wywodzono początek władzy, stało się, iż zburzone zostały fundamenty”. Polityka prowadzona „jak gdyby Bóg nie istniał” musi nieuchronnie prowadzić do eskalacji konfliktów, gdyż – jak uczył św. Tomasz z Akwinu – „grzech przeciwko porządkowi naturalnemu jest przyczyną wojny” (De Regimine Principum, I, 3).

Jedyna droga wyjścia: poddanie narodów pod panowanie Chrystusa

W świetle niezmiennej doktryny katolickiej jasnym jest, że żadne „porozumienia z Oslo”, żadne amerykańskie gwarancje ani brytyjskie protesty nie przyniosą trwałego pokoju w Ziemi Świętej. Jak przypomina Pius XI: „Pax Christi in regno Christi – Pokój Chrystusowy w królestwie Chrystusowym”. Dopóki narody nie uznają publicznie władzy Chrystusa Króla, dopóty będą trwać w błędnym kole przemocy i niesprawiedliwości. Współczesna dyplomacja, odrzucając tę zasadę, skazuje się na nieustanne bankructwo.


Za artykułem:
Biały Dom: Trump przeciwny aneksji Zachodniego Brzegu przez Izrael
  (gosc.pl)
Data artykułu: 10.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: gosc.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.