Ksiądz katolicki w przedmieściu wojny w Demokratycznej Republice Konga trzyma encyklikę Piusa XI Quadragesimo Anno.

Afrykańskie reżimy kupują sobie miejsce w europejskiej piłce, zapominając o własnych ludziach

Podziel się tym:

Portal „Tygodnik Powszechny” (10 lutego 2026) relacjonuje zjawisko sponsorowania europejskich klubów piłkarskich przez rządy Demokratycznej Republiki Konga i Rwandy. W kontekście toczącej się między tymi państwami krwawej wojny o surowce mineralne, władze wydają dziesiątki milionów dolarów na umowy z FC Barcelona, Arsenalem czy Bayernem Monachium, by poprawić swój wizerunek. Autor artykułu Grzegorz Kordylas kwestionuje sensowność tych wydatków wobec skrajnego ubóstwa i przemocy dotykających obywateli obu krajów, jednak pomija kluczową ocenę moralną takiego stanu rzeczy z perspektywy prawa naturalnego i katolickiej nauki społecznej.


Faktyczna współpraca z reżimami lekceważącymi dobro wspólne

„Demokratyczna Republika Konga to ogromny, prawie osiem razy większy od Polski kraj w środku kontynentu afrykańskiego. Kraj obfitujący w surowce i zarazem doświadczany przez wojnę i skrajną biedę” – czytamy. Choć autor słusznie wskazuje na paradoks bogactwa surowcowego przy masowym ubóstwie, nie wyciąga wniosków doktrynalnych. Encyklika „Quadragesimo anno” Piusa XI jednoznacznie potępia systemy, gdzie „majątki narodów (…) dostały się w ręce nielicznych, a ogromna większość proletariuszy już tylko w nędzy i niedostatku smutne pędzi życie”. Tymczasem prezydenci Félix Tshisekedi i Paul Kagame, zamiast realizować zasadę powszechnego przeznaczenia dóbr, marnotrawią publiczne środki na próżność sportowych sponsorów.

Język relatywizmu: od „autorytaryzmu” do „wizerunku”

Retoryka artykułu operuje pojęciami typowymi dla świeckiego liberalizmu: „autorytaryzm”, „inwestycje wizerunkowe”, „promocja turystyki”. Brakuje natomiast kategorii moralnych. Gdy autor pisze, że „Kagame nie poprzestaje na piłce nożnej” i planuje wyścigi Formuły 1, nie wskazuje na grzech przeciwko cnocie sprawiedliwości, polegający na „zbytnim wydatkowaniu bogactw państwa na rzeczy zbyteczne, podczas gdy lud cierpi niedostatek” (św. Tomasz z Akwinu, Summa Theologica II-II q.66). Podobnie określenie „autorytarne monarchie Zatoki Perskiej” jako wzoru dla afrykańskich przywódców pomija fakt, że te same reżimy finansują prześladowania chrześcijan, czego konsekwentnie nie zauważa autor.

Teologiczny wymiar porzucenia poddanych

Najpoważniejszym zarzutem wobec analizy jest całkowite pominięcie obowiązków władzy wobec Boga i poddanych. Pius XI w Quas primas nauczał: „Sprawiedliwość i pokój zakwitną tylko wówczas, gdy jednostki i państwa dobrowolnie poddadzą się panowaniu Chrystusa Króla”. Tymczasem zarówno Kagame, jak i Tshisekedi:

„uśmiechają się do kamer i zapewniają, że chcą pokoju. Najwyraźniej wizerunek i przychylność Trumpa są dla nich ważniejsze niż los własnych obywateli”

Ta postawa stanowi jawną zdradę bonum commune, które według Leona XIII (Rerum novarum) jest pierwszym obowiązkiem władzy. Katastrofa humanitarna we wschodnim Kongu – gdzie „tysiące ludzi wciąż giną, a setki tysięcy opuszczają swoje domy” – powinna zmusić przywódców do natychmiastowego działania, a nie do finansowania zagranicznych klubów.

Symptom globalnej apostazji od społecznego panowania Chrystusa

Opisywane zjawisko nie jest odosobnione. Stanowi część szerszego trendu, gdzie państwa – zarówno afrykańskie, jak i europejskie – odrzucają boski porządek na rzecz kultu mamony i świeckiego prestiżu. Jak trafnie zauważono w Syllabusie błędów Piusa IX (1864), błąd 39: „Państwo, jako będące źródłem wszystkich praw, obdarzone jest pewnym prawem nieograniczonym żadnymi granicami”. To właśnie obserwujemy: władze Konga i Rwandy traktują skarb państwa jak swoją własność, ignorując zarówno prawa naturalne, jak i nadprzyrodzone.

Należy przy tym podkreślić, że katolicka nauka społeczna nie potępia samego sponsoringu czy rozwoju sportu. Potępia natomiast bałwochwalcze wynoszenie dóbr doczesnych ponad obowiązki wobec Boga i bliźniego. Gdy w Kongu brakuje szkół i szpitali, a w Rwandzie utrwala się reżim, żadna „akademia piłkarska PSG” nie usprawiedliwi grzechu zaniedbania. Jak przypominał św. Jan Chryzostom: „Nie pozwalanie ubogim mieć udziału w tym, co posiadamy, jest kradzieżą i oszustwem” (Homilia II na List do Rzymian).


Za artykułem:
Barcelona, Arsenal i inni: dlaczego kraje Afryki rozdają pieniądze klubom z Europy?
  (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 10.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: tygodnikpowszechny.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.