Katedra katolicka z wewnętrznym wnętrzem i pustym konfesjonałem symbolizującym duchową pustkę

Sztuka jako bałwochwalstwo: rozbiór modernistycznej apoteozy ciała

Podziel się tym:

Portal Tygodnik Powszechny (10 lutego 2026) prezentuje rozmowę z „malarką” Julią Szymczykowską, gloryfikującą jej twórczość jako „afirmację ciała” i generacyjny manifest. Analiza odsłania głębię apostazji współczesnej kultury, gdzie vanitas vanitatum (marność nad marnościami) podniesiono do rangi absolutu.

Naturalistyczna redukcja człowieka do biologicznej powłoki

„Moje obrazy są odpowiedzią na ekspozycję ciała idealnego” – deklaruje Szymczykowska, wpisując się w nurt antropocentrycznej rewolty przeciw porządkowi stworzenia. Kościół naucza niezmiennie: „Ciało ludzkie uczestniczy w godności «obrazu Bożego»: jest ono ciałem ludzkim właśnie dlatego, że jest ożywiane przez duszę duchową” (Katechizm św. Piusa X). Tymczasem wizja „przeziernej skóry, żyłek, krwiobiegu” (jak opisuje portal) sprowadza osobę do poziomu materialnego laboratorium, gdzie:

„człowiek staje się naprawdę ludzki” dopiero poprzez ekshibicjonistyczne obnażenie fizjologicznych defektów.

To jawna negacja katolickiej koncepcji imago Dei (obrazu Bożego). Pius XI w Quas Primas wskazywał: „Rozmnożona będzie sprawiedliwość i obfitość pokoju […] na stolicy Dawidowej i na królestwie jego” (Iz 9,7), podkreślając nadprzyrodzony cel ludzkiej egzystencji. Modernistyczna „afirmacja” okazuje się więc anty-ewangelią samozadowolenia z grzesznej kondycji.

Egzystencjalny narcyzm jako symptom duchowej pustki

„Każdy z tych obrazów wyrastał z osobistych doświadczeń” – przyznaje artystka, ujawniając kult jaźni potępiony w Syllabusie błędów (1864): „Człowiek może i powinien sam dojść do prawdziwej i dobrej religii” (pkt 15). Cykl „Przełknij ślinę – zamknij oczy – zanurz głowę” to współczesna wersja mitu o Narcyzie, gdzie „stan melancholijny” i „przeciążenie emocjonalne” stają się bożyszczami.

Tymczasem Sobór Trydencki przypomina: „Jeśli ktoś mówi, że człowiek może być usprawiedliwiony przed Bogiem tylko przez wiarę […] niech będzie wyklęty” (sesja VI, kan. 9). „Malarstwo” Szymczykowskiej, pozbawione transcendencji, jest więc liturgią sakralizacji ludzkiej ułomności.

Feministyczna herezja versus ontologiczny porządek

„Miały być moim feministycznym manifestem” – mówi autorka o wczesnych pracach. Ten nurt jawi się jako bezpośrednie zaprzeczenie encykliki Casti Connubii Piusa XI, która ostrzega przed „fałszywą emancypacją niewiast”. Gdy portal zachwyca się „odwagą pokazywania rozstępów i cellulitu”, zapomina o zasadzie noli me tangere (nie dotykaj mnie) – wezwaniu do szacunku dla ciała jako świątyni Ducha (1 Kor 6,19).

W tym kontekście porównanie do „Nowej Rzeczowości” z lat 20. XX w. nabiera złowrogiego znaczenia. To przecież okres, gdy Bauhaus i ruch Neue Sachlichkeit torowały drogę kulturze odczłowieczenia, której owocem były później eksperymenty nazistowskich i sowieckich artystów.

Pandemia jako pretekst do religijnego samouwielbienia

„Pandemia przypadała na okres mojej wczesnej dorosłości […] Zamknięcie i osamotnienie było czymś zupełnie innym” – wspomina Szymczykowska. Portal bezkrytycznie przyjmuje tę narrację, pomijając fakt, że izolacja społeczna stała się laboratorium antychrześcijańskiej duchowości. Zamiast „Ecclesia supplet” (Kościół uzupełnia) – zasady zapewniającej łaskę w trudnych okolicznościach – mamy tu apoteozę „kruchości” jako nowego dogmatu.

Epilog: sztuka bez Stwórcy jako akt rozpaczy

„Dobrze jest skonfrontować się z tym, co czujemy, żeby móc to nazwać i zamknąć jakiś etap” – mówi artystka. To zdanie demaskuje bankructwo świata bez łaski uświęcającej. Św. Augustyn przypomina: „Niespokojne jest serce nasze, dopóki nie spocznie w Tobie” (Confessiones I,1). Tymczasem współczesna „sztuka” – jak pokazuje przykład Szymczykowskiej – stała się rytuałem „vanitas vanitatum”, gdzie ciało zastępuje Boga, a samouwielbienie – zbawienie.


Za artykułem:
Malarstwo Szymczykowskiej pokazuje, jacy jesteśmy w swojej witalności delikatni
  (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 10.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: tygodnikpowszechny.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.