Portal eKAI informuje o sukcesie sportowym 19-letniego skoczka narciarza Kacpra Tomasiaka, który zdobył srebrny medal olimpijski w duetach, oraz o jego rzekomym „świadectwie wiary” poprzez uczestnictwo w Mszy św. odprawionej przez kapelana reprezentacji Polski ks. Edwarda Pleń oraz wykonywanie znaku krzyża przed skokami. Artykuł gloryfikuje postać sportowca i kapłana, ukazując obraz „wsparcia duchowego” w ramach struktury posoborowej, lecz całkowicie przemilcza fundamentalne kwestie doktrynalne i sakramentalne, które demaskują tę relację jako heretycką i szkodliwą dla zbawienia.
Poziom faktograficzny: Piękne słowa, puste treści
Artykuł przedstawia fakt uczestnictwa Tomasiaka w Mszy św. oraz jego osobistej pobożności (znak krzyża). Jednakże nie precyzuje, jakiej formy Mszy świętej dotyczy mowa. W kontekście współczesnego Kościoła posoborowego, z całą pewnością chodzi o tzw. „Mszę ludową” (Novus Ordo Missae), wprowadzoną przez Jana XXIII i promowaną przez wszystkich uzurpatorów. Jest to rytuał, który – jak wykazał kard. Biffi – podważa teologię ofiary przebłagalnej, redukując Mszę do „wieczerzy Pannej” i wspólnotowego posiłku. Fakt, że kapelanem jest ks. Pleń, służący w „Polskiej Misji Duszpasterskiej” zorganizowanej przez Polski Komitet Olimpijski, świadczy o całkowitym podporządkowaniu duchowości sportowi i moralizmowi, a nie prawdziwej służbie Chrystusowi. Nie ma tu mowy o sakramencie, o konieczności stanu łaski, o ofierze za grzechy. Jest tylko „wsparcie duchowe” – pusty slogan.
Poziom językowy: Naturalistyczny język „rodziny” i „wsparcia”
Język artykułu jest nasycony terminologią naturalistyczną i emocjonalną. Kapelan mówi: „rodzina zdobyła ten medal”, „Gdy Pan Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszystko jest na swoim miejscu”. To język moralizujący i psychologiczny, a nie teologiczny. W katolickiej tradycji przedsoborowej mowa była o Bogu, Jego łasce, sakramentach, grzechu, sądzie ostatecznym. Tutaj „Pan Bóg” jest abstrakcyjnym punktem wyjścia, a nie Wcielonym Słowem, które rządzi swoim Kościołem i wymaga posłuszeństwa wobec Jego prawa. Słowo „wsparcie duchowe” jest szczególnie niebezpieczne – redukuje duchowość do psychologicznego pocieszenia, a nie do uczestnictwa w życiu Bożym przez sakramenty. Ten język jest typowy dla współczesnego kleru, który zastąpił ewangelizację coachingiem i terapią.
Poziom teologiczny: Brak doktryny, sakramentów i konieczności jedności Kościoła
Analizowany tekst całkowicie przemilcza kluczowe prawdy wiary:
- Niezmienny Magisterium: Nie ma wzmianki o konieczności publicznego wyznawania wiary katolickiej jako jedynej drogi zbawienia (zgodnie z Syllabusem Piusa IX, błąd nr 16: „Man may, in the observance of any religion whatever, find the way of eternal salvation”).
- Sakramentalność: Msza św. w Predazzo, jeśli jest Novus Ordo, jest nieważna i bluźniercza. Uczestnictwo w niej – nawet z dobrymi intencjami – jest grzechem ciężkim, ponieważ jest to symulacja ofiary, a nie prawdziwa kontynuacja ofiary Kalwarii. Artykuł nie tylko nie ostrzega, ale gloryfikuje tę praktykę.
- Stan łaski: Żadnej wzmianki o konieczności bycia w stanie łaski (po świętym spowiedzi) dla godnego przyjęcia Komunii Świętej. Kapelan nie przypomina o grzechu ciężkim, który wyklucza z królestwa Bożego.
- Hierarchia i autorytet: Kapelan ks. Pleń służy w „Polskiej Misji”, która jest częścią sekty posoborowej. Jego wyświęcenia są wątpliwe, a nawet nieważne, ponieważ wyświęcenia po 1958 roku, dokonywane przez biskupów w komunii z herezją, są nieuznawalne (zgodnie z zasadą Bellarmina o jawnym heretyku tracącym urząd). Nie ma tu prawdziwego kapłana, a jedynie laika udający duchownego.
- Cel sportu: Artykuł nie pyta, czy sport jest dla chwały Bożej, czy dla własnej sławy. Katolicka etyka wymaga, by wszystkie czyny były uczynione dla Boga („Ad majorem Dei gloriam”). Tu dominuje naturalistyczna idea „rodzinnej radości” i narodowej dumy.
Poziom symptomatyczny: Apostazja w praktyce – od sakramentu do moralizmu
Ten artykuł jest symptomaticzny dla całego systemu posoborowego. Kościół Nowego Adwentu zredukował katolicyzm do:
- Moralizmu bez łaski: „Gdy Pan Bóg jest na pierwszym miejscu” – to slogan, nie doktryna. Nie ma mowy o konieczności chrztu, pokuty, eucharystii.
- Kultu jednostki zamiast Chrystusa: Chwała dla sportowca, a nie dla Boga. Świadectwo wiary sprowadza się do prywatnego gestu (krzyż) i uczestnictwa w nieprawidłowej liturgii, a nie do publicznego wyznania wiary i walki z herezjami.
- Synkretyzmu z światem: Polski Komitet Olimpijczy organizuje „misję duszpasterską”. To nie Kościół rządzi światem, ale świat (komitet olimpijski) „zaprasza” Kościół do swojego obozu. Kościół posoborowy stał się nuncją sportu, a nie nawrócenia narodu.
- Fałszywej pobożności: Uczestnictwo w Mszy Novus Ordo i znak krzyża to zewnętrzne rytuały, które nie zastąpią prawdziwej pobożności opartej na katolickiej doktrynie. Św. Pius X w Lamentabili sane exitu potępiłby taki „światowy katolicyzm” jako modernizm.
Konfrontacja z niezmienną doktryną katolicką
Encyklika Piusa XI Quas Primas (1925) ustanawia święto Chrystusa Króla, aby przypomnieć, że „nie ma innego zbawienia” (Dz 4,12) i że „Królestwo Chrystusa obejmuje wszystkich ludzi”. Jednakże to Królestwo jest duchowe i wymaga chrztu, wiary i przynależności do Kościoła katolickiego. Artykuł nie wspomina o tym, że Tomasiak, jeśli nie jest katolikiem w pełni (czyli przyjmującym wszystkie dogmaty i żyjącym w łasce), nie może być uznany za „świadka wiary”. Co więcej, uczestnictwo w Mszy Novus Ordo jest sprzeczne z encykliką Quo Primum (1570) Piusa V, która zagwarantowała trwałość rytuału trydenckiego. Msza Nowus Ordo jest heretycka, jak wykazał kard. Biffi i wielu innych teologów przedsoborowych.
Syllabus Piusa IX potępia błąd nr 16: „Man may, in the observance of any religion whatever, find the way of eternal salvation”. Artykuł nie odwołuje się do tej konieczności jedynego Kościoła. Kapelan ks. Pleń, jako duchowny sekty posoborowej, nie ma władzy nauczania, a jego „wsparcie” jest szkodliwe, bo prowadzi do relatywizmu.
Ostateczna demaskacja: Pseudo-katolicka retoryka
Portal eKAI, publikując taki artykuł, służy ideologii soborowej rewolucji. Przedstawia fałszywy obraz katolicyzmu, w którym wystarczy:
- uczestnictwo w nieprawidłowej liturgii,
- prywatny gest pobożności,
- moralizująca retoryka o „rodzinie” i „Panu Bogu na pierwszym miejscu”,
- by być „dobrym katolikiem”.
To jest dokładnie to, czego chciał modernizm: zewnętrzne formy bez wewnętrznej treści, religia bez objawienia, Kościół bez sakramentów, wiara bez doktryny. Św. Pius X w Lamentabili sane exitu potępił propozycje, które podważają nadprzyrodzony charakter wiary i objawienia. Artykuł ten jest ich wcieleniem.
Prawda katolicka jest inna: Zbawienie jest tylko w Kościele katolickim (Dz 4,12). Msza święta musi być odprawiana według rytuału trydenckiego, przez prawdziwego kapłana wyświęconego przed 1958 rokiem. Stan łaski jest konieczny do przyjęcia Komunii. Sport, jak wszystkie ludzkie czynności, musi być podporządkowany chwale Bożej, a nie własnej dumie. Kapłan musi nauczać wiernych o grzechu, piekle, niezbędności pokuty i sakramentów, a nie o „rodzinnych wartościach”.
Artykuł z portalu eKAI jest więc nie tylko błędny, ale heretycki w swojej implikacji, że można być „dobrym katolikiem” bez pełnej przynależności do jedynego Kościoła i bez prawdziwych sakramentów. Jest to typowe dla sekty posoborowej, która zrutyzowała katolicyzm do poziomu moralizmu i emocji.
Za artykułem:
17 lutego 2026 | 16:41Trzy medale Kacpra Tomasiaka i świadectwo wiary na igrzyskach w Mediolanie (ekai.pl)
Data artykułu: 17.02.2026




