Portal Ordo Iuris informuje, że zaburzenia psychiczne stały się główną przyczyną wykonywania w Polsce aborcji, a powoływanie się na takie okoliczności jest obejściem obowiązującego prawa, gdyż zastępuje uznaną za nielegalną tzw. przesłankę eugeniczną. Ekspert Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie wykazuje, że aborcja nie znajduje żadnego uzasadnienia w aktualnej wiedzy medycznej i może stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia psychicznego. Każde zaburzenie psychiczne w ciąży można i należy leczyć.
Ahorcja z przesłanki psychiatrycznej: medyczny mit i grzech ciężki
Naturalistyczna retoryka zamiast prawa Bożego
Artykuł opublikowany przez Ordo Iuris, choć poprawne wykazuje, że aborcja nie poprawia zdrowia psychicznego i może je pogarszać, popełnia grzechy przeciwko prawu Bożemu, redukując moralność do kategorii medycznych i prawnych. Prof. Paweł Mierzejewski stwierdza:
„przeprowadzanie legalnej aborcji na podstawie tzw. przesłanki psychiatrycznej to po prostu sposób na obejście prawa”
. To stwierdzenie koncentruje się na „obejściu prawa” pozytywnego, ale przemilcza najważniejszą kwestię: aborcja jest zawsze i wszędzie zabójstwem niewinnej istoty ludzkiej, co stanowe prawo nie może uznać za legalne. Lex aeterna (prawo wieczne) zabrania zabijania niewinnych, a żadna „przesłanka” nie może uczynić dobra z zła. Kościół naucza od wieków, że życie ludzkie jest święte od poczęcia (cf. św. Tomasz z Akwinu, Suma Teologiczna II-II, q. 64, a. 8: „zabójstwo dziecka w łonie matki jest najcięższym rodzajem morderstwa”).
Artykuł używa języka prawnego i medycznego („przesłanka”, „obejście prawa”, „hospitalizacja”, „ryzyko”), co depersonalizuje akt aborcji, traktując go jako problem diagnostyczno-terapeutyczny. To typowy modernistyczny manewr: zastąpienie moralności obiektywnych subiektywnymi kryteriami zdrowotnymi. W rzeczywistości, jak uczy Catechismus Romanus (z 1566 r., przed soborowym): „Abortus est homicidium” – aborcja jest morderstwem. Nie ma „przesłanek”, które zmienią naturę aktu. Zaburzenia psychiczne matki nie usprawiedliwiają zabicia dziecka, tak jak nie usprawiedliwiałyby zabicia dorosłego. Lekarz ma obowiązek leczyć matkę, nie zabijać dziecka.
Błędne założenie: aborcja jako metoda leczenia
Artykuł przyjmuje, że aborcja może być rozważana jako opcja terapeutyczna, co jest teologicznym absurdem. Prof. Mierzejewski słusznie wskazuje, że aborcja nie poprawia zdrowia psychicznego, a badania (jak kanadyjskie z 1,2 mln kobiet) pokazują zwiększone ryzyko hospitalizacji psychiatrycznej po aborcji. Jednak samo założenie, że aborcja może być częścią „leczenia”, jest nie do pogodzenia z katolicką etyką. Neminem laedere (nie czyń nikomu krzywdy) – aborcja krzywdzi dzieci nienarodzonej najsilniej, pozbawiając ją życia, które jest najwyższym dobrem doczesnym. Żadne „leczenie” nie może polegać na usunięciu jednego problemu kosztem popełnienia ciężkiego grzechu i zabójstwa niewinnej istoty.
Kościół zawsze nauczał, że nawet w ciężkich stanach psychicznych zabójstwo dziecka jest niedopuszczalne. Św. Augustyn w „O miłości małżeńskiej” (De nuptiis et concupiscentia) potępia aborcję jako „zabójstwo potomstwa”. Św. Tomasz z Akwinu w Sumie Teologicznej (II-II, q. 64, a. 8) pisze: „Zabójstwo dziecka w łonie matki jest najcięższym rodzajem morderstwa, ponieważ dotyka najbardziej bezbronnej istoty”. Żadne zaburzenie psychiczne nie zwalnia z obowiązku poszanowania życia dziecka. Leczenie depresji czy lęku w ciąży musi odbywać się bez naruszania piątego przykazania: „Nie zabijaj” (Wj 20:13).
Prawdziwe nauczanie Kościoła: aborcja to zawsze morderstwo
Katolickie nauczanie o aborcji jest niezmienne i jasne. Bulla Apostolicae Sedis Piusa IX (1869 r.) potępiła aborcję jako morderstwo, nakładając ekskomunikę na tych, którzy ją popełniają. Syllabus of Errors Piusa IX potępia błędy o małżeństwie, ale w kontekście ochrony życia, Kościół zawsze nauczał, że państwo ma obowiązek chronić życie niewinnych. W Quas Primas (1925) Pius XI podkreśla, że Królestwo Chrystusa obejmuje wszystkie aspekty życia, w tym ochronę życia, i że państwa powinny uznawać panowanie Chrystusa, co implikuje prawa chroniące życie.
Współczesne próby „legalizacji” aborcji przez przesłanki psychiatryczne są odstępstwem od tej niezmiennej doktryny. Kościół przed soborowy nie znał pojęcia „przesłanki psychiatrycznej” jako uzasadnienia aborcji. Wszelkie aborcje były uznawane za morderstwo. Nawet gdy życie matki było zagrożone, zasada podwójnego skutku pozwalała na działania, które mogłyby pośrednio doprowadzić do śmierci dziecka, ale nigdy na bezpośrednie zabójstwo. Przesłanka psychiatryczna nie jest przypadkiem zagrożenia życia matki, tylko pretekstem do usunięcia niechcianej ciąży. To jawny sprzeciw z lex aeterna.
Symptomatologia apostazji: medyczne argumenty zamiast moralnych
To, że Ordo Iuris, organizacja deklarująca się katolicka, używa głównie argumentów medycznych (badania, hospitalizacje), a nie teologicznych (grzech, zabójstwo, przykazania), jest głęboko symptomatyczne dla apostazji współczesnego Kościoła. W czasach przedsoborowych katolickie stowarzyszenia odwoływały się do prawa Bożego, Pisma Świętego i nauczania Kościoła. Dziś, w społeczeństwie sekularnym, nawet katolicy muszą „udowadniać” zło aborcji na gruncie nauki, co pokazuje, jak bardzo wierzący przyzwyczajeni są do naturalistycznego myślenia.
W Lamentabili sane exitu Pius X potępia modernistyczne błędy, w tym redukowanie wiary do doświadczenia religijnego i podporządkowanie teologii naukom humanistycznym. To właśnie widzimy w artykule: aborcja jest oceniana przez pryzmat zdrowia psychicznego, a nie przez pryzmat prawa Bożego. To jest przejaw modernizmu: gdy moralność staje się funkcją społeczną lub biologiczną, a nie obowiązkiem wobec Boga. Prawdziwa apologetyka musi odwoływać się do objawienia, nie do badań epidemiologicznych. Święty Pius X ostrzegał przed „wrogami wewnątrz”, którzy podważają niezmienną doktrynę. Dziś tacy „wrogowie” mówią językiem psychiatrii, ale cel jest ten sam: usprawiedliwienie morderstwa.
Kończąc, należy podkreślić: aborcja z przesłanki psychiatrycznej to nie „obejście prawa” – to zbrodnia przeciwko Bogu i człowiekowi. Żadne badania nie zmienią faktu, że każde zabicie dziecka w łonie matki jest morderstwem. Katolik ma obowiązek głosić prawdę: aborcja zawsze jest grzechem ciężkim, a ci, którzy ją popełniają, muszą się pokajać i odrzucić ten grzech. Państwo ma obowiązek chronić życie niewinnych, a nie tworzyć „przesłanki”, które legalizują morderstwo. Tylko w Królestwie Chrystusa, gdzie prawo Boże jest uznane za najwyższe, życie ludzkie jest naprawdę chronione.
Za artykułem:
17 lutego 2026 | 17:33Ordo Iuris: aborcje z „przesłanki psychiatrycznej” to obejście prawa (ekai.pl)
Data artykułu: 17.02.2026




