Tradycyjny katolicki kapłan w sutannie modlący się przed ołtarzem w katedrze, wyrazem powagi i religijnej refleksji

Ideologia gender jako przejaw apostazji współczesnego świata

Podziel się tym:

Portal LifeSiteNews (28 sierpnia 2025) relacjonuje historię Toma Dashby’ego – osoby określającej się jako „niebinarna” – która wyraża cierpienie z powodu bycia nazywaną „tatą” wobec swoich dzieci. Autor komentarza, Jonathon Van Maren, przedstawia to jako przykład absurdu współczesnej kultury. Historia ta odsłania jednak głębszy problem: całkowite odrzucenie prawa naturalnego i Bożego porządku stworzenia.


Zamach na fundament rodziny w imię bałwochwalczego indywidualizmu

„Jako osoba niebinarna określona przy urodzeniu jako mężczyzna (AMAB), określanie mnie jako »taty«, co jest wyraźnie męskim terminem, nie pasuje do mojej tożsamości płciowej” – pisze Dashby. Ta deklaracja stanowi jawne pogwałcenie lex naturalis (prawa naturalnego), które św. Tomasz z Akwinu określał jako „uczestnictwo istoty rozumnej w prawie wiecznym” (Summa Theologiae I-II, q. 91, a. 2). Pius XI w encyklice Casti connubii przypominał: „Bóg dopiero bezpośrednio ustanowił małżeństwo jako w sobie doskonały instytut naturze człowieka przyrodzony, złożył w nim pierwsze i najgłówniejsze zasady jego bytu” (31 grudnia 1930).

Fakt, że mediom opiniotwórczym (jak BBC czy Metro) brakuje zdecydowanego potępienia takich postaw, dowodzi systemowej kolaboracji z kulturą śmierci. Jak ostrzegał Pius XII: „Najgorszym wrogiem Kościoła nie jest jawny ateizm, lecz fałszywa pobożność połączona z brakiem rozeznania” (przemówienie do Kongresu Katolickiego, 12 października 1952).

Relatywizm językowy jako narzędzie dekonstrukcji rzeczywistości

Próby wprowadzania „neutralnych płciowo określeń” (jak „ren” zamiast „mama/tata”) to nie niewinny eksperyment, lecz metoda rewolucji kulturowej. Już w 1907 r. św. Pius X w encyklice Pascendi dominici gregis demaskował modernistów: „Ci nowi apologeci […] dostosowują się do świeckiej nauki, by nikt nie uważał ich za nieznających tego, co się dzieje wśród postępowych ludzi”.

Artykuł przemilcza kluczowy fakt: płeć jest rzeczywistością ontologiczną, a nie „konstruktem społecznym”. Kanon 1021 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r. wyraźnie stwierdza, że ważność małżeństwa wymaga „odróżnienia płci” (distinctio sexuum). Tymczasem posoborowe struktury milczą wobec tego błędu, co potwierdza słowa Leona XIII: „Milczenie często jest najgorszym ze zgorszeń” (enc. Humanum genus, 20 kwietnia 1884).

Duchowe korzenie kryzysu: odrzucenie Królestwa Chrystusowego

Opisywany przypadek to nie „indywidualna ekscentryczność”, lecz logiczna konsekwencja społeczeństwa, które wypowiedziało posłuszeństwo Bogu. Pius XI w Quas primas przypominał: „Pokój Chrystusa w Królestwie Chrystusowym – oto jedyna droga do zbawienia” (11 grudnia 1925). Gdy narody odrzucają publiczne panowanie Chrystusa Króla – jak uczyniły to podczas rewolucji posoborowej – wówczas „królestwem człowieka staje się królestwo bestii” (kard. August Hlond, list pasterski O katolickie zasady moralne, 1936).

Brak w artykule jakiegokolwiek odniesienia do stanu łaski, grzechu czy sądu ostatecznego stanowi najcięższe oskarżenie wobec autorów. Jak pisał św. Alfons Liguori: „Wszelki grzech przeciwko czystości jest świętokradztwem, gdyż ciało nasze jest świątynią Ducha Świętego” (Przygotowanie do śmierci, rozdz. XII). Tymczasem promowanie „niebinarności” to otwarte przyzwolenie na crimen pessimum (zbrodnię najgorszą) – sodomię w nowej szacie.

Fałszywa tolerancja jako zasłona dla totalitaryzmu

Gdy autor oryginalnego artykułu ubolewa nad „słabą edukacją LGBTQIA+” – ujawnia się prawdziwy cel tej rewolucji: pranie mózgów i zniewolenie. Już w 1864 r. bł. Pius IX w Syllabus errorum potępił błąd nr 15: „Każdy człowiek może wyznawać taką religię, jaką za prawdziwą uważa w świetle rozumu”. Analogicznie, współczesny relatywizm genderowy stanowi herezję antropologiczną potępioną przez Sobór Watykański I: „Jeśli ktoś mówi, że człowiek może i powinien dojść do poznania prawdy tylko dzięki postępowi nauki – niech będzie wyklęty” (konst. Dei Filius, rozdz. 2).

Duchowa odpowiedź: powrót do niezmiennego depozytu wiary

Jedynym rozwiązaniem jest restauratio omnia in Christo (odnowienie wszystkiego w Chrystusie) – jak nakazywał św. Pius X. Wierni katolicy muszą odrzucić „dialog” z błędem, pamiętając słowa św. Pawła: „Cóż ma wspólnego światło z ciemnością?” (2 Kor 6,14). Każda forma akceptacji ideologii gender – nawet pod płaszczykiem „miłosierdzia” – stanowi zdradę Ewangelii.

Jak ostrzegał św. Augustyn: „Gdy odstępuje się od sprawiedliwości, czymże są królestwa, jeśli nie wielkimi bandami rozbójników?” (De civitate Dei, IV, 4). W obliczu globalnej apostazji obowiązkiem katolika jest nieugięte świadectwo – nawet za cenę prześladowań. Tylko wierność niezmiennej doktrynie gwarantuje zbawienie.


Za artykułem:
Being called ‘daddy’ is triggering to ‘non-binary’ man who just became a father
  (lifesitenews.com)
Data artykułu: 28.08.2025

Więcej polemik ze źródłem: lifesitenews.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

X (Twitter)
Visit Us
Follow Me
Śledź przez Email
RSS
Kopiuj link
URL has been copied successfully!
Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.