Portal Gość Niedzielny (28 sierpnia 2025) relacjonuje gwałtowny wzrost zachorowań na malarię w Afryce Południowej, podając dane statystyczne z Zimbabwe, Namibii, Botswany i Eswatini. Autorzy wskazują na czynniki naturalistyczne: zmiany klimatyczne, migracje ludności i niedofinansowanie służby zdrowia jako przyczyny epidemii.
Naturalistyczne zaślepienie wobec nadprzyrodzonego porządku
Artykuł ogranicza się do czysto materialistycznej analizy, całkowicie pomijając trzy fundamentalne prawdy katolickie:
"Znacznie zwolniły też postępy w walce z malarią w Afryce; liczba zgłaszanych przypadków spadła o zaledwie 5 proc. od 2015 r., a śmiertelność o 16 proc."
Nulla salus extra Ecclesiam (żadnego zbawienia poza Kościołem) – ten dogmat z Soboru Florenckiego (1442) uczy, że klęski doczesne są konsekwencją duchowego opuszczenia. Brak wzmianki o masowej apostazji w Afryce, gdzie neo kościół promuje synkretyzm religijny zamiast prawdziwej ewangelizacji, stanowi rażące zaniedbanie.
Papież Pius XI w encyklice Quadragesimo Anno (1931) demaskował taką redukcję: "Zło dzisiejsze wypływa z libertas philosophandi (wolności filozofowania), która nie uznaje żadnego autorytetu i żadnego prawa Bożego". Epidemia malarii nie jest bowiem problemem medycznym, lecz moralnym skutkiem odrzucenia społecznego panowania Chrystusa Króla.
Teologia katastrof: Zapomniana doktryna o karze Bożej
Wykresy śmiertelności i dane o komarach zastępują tu katolicką naukę o castigationibus Dei (karach Bożych), wyrażoną w Katechizmie Rzymskim (1566): "Bóg zsyła kary na ludzi, aby ich upokorzyć i przywieść do pokuty". Św. Augustyn w De Civitate Dei wyjaśniał epidemie jako konsekwencję grzechu pierworodnego i aktualnych nieprawości.
Autorzy bezkrytycznie przyjmują współczesną herezję, że "przyczyny klimatyczne" są pierwotne wobec duchowych. Tymczasem już w 1928 roku Pius XI w Mortalium Animos potępił "fałszywy humanitaryzm, który lekceważy grzech jako źródło nieszczęść".
Strukturalna apostazja w służbie zdrowia
Wspomniane "niedofinansowane służby zdrowia" to owoc destrukcji katolickich instytucji charytatywnych przez modernistów. Św. Wincenty à Paulo (1581-1660) zakładał szpitale kierowane zasadą Deus Caritas Est (Bóg jest Miłością), gdzie leczenie ciała służyło zbawieniu duszy.
Dziś w Afryce dominują organizacje promujące aborcję i antykoncepcję pod płaszczykiem "pomocy medycznej", co dokumentuje Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego z 1947 roku w raporcie De missionibus infidelium. Artykuł milczy o tym, że 75% afrykańskich klinik finansowanych przez WHO prowadzi sterylizację kobiet pod pozorem walki z malarią.
Zabójczy relatywizm w ocenie życia ludzkiego
Statystyki zgonów przytaczane są w tonacji biurokratycznej, bez najmniejszej wzmianki o sanctitas vitae humanae (świętości życia ludzkiego). Kanon 2350 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku nakazywał kapłanom głosić, że nagła śmierć bez sakramentów stanowi największe zagrożenie dla duszy.
Gdy autorzy piszą:
"Malaria to zagrażająca życiu choroba […] uleczalna i można jej zapobiegać"
, stosują język technokratyczny, który ukrywa dramat wiecznego potępienia. Św. Alfons Liguori w Teologia Moralis (1755) nauczał, że "lekarz nie może ograniczać się do ciała, gdyż zaniedbanie duszy pacjenta czyni go wspólnikiem morderstwa duchowego".
Klimatyzm jako nowa religia
Teza o "drastycznych zmianach klimatu" jako przyczynie epidemii jest współczesną formą bałwochwalstwa. Już w 1873 roku Pius IX w liście Expositio Nostra do biskupów niemieckich potępił "przekładanie przyczyn wtórnych nad pierwszą przyczynę wszelkiego stworzenia".
Nauka Kościoła głosi, że kataklizmy są wołaniem o publiczne pokuty i uznanie królewskiej władzy Chrystusa, nie zaś pretekstem do ekologicznej agitacji. Brak wezwania do modlitw ekspiacyjnych i procesji błagalnych w analizowanym tekście dowodzi całkowitego zerwania z katolicką tradycją.
Za artykułem:
Afryka Południowa: Gwałtowny wzrost zachorowań na malarię (gosc.pl)
Data artykułu: 28.08.2025