Portal Episkopat.pl (29 sierpnia 2025) informuje o nominacji „biskupa” Andrzeja Przybylskiego na „arcybiskupa metropolitę katowickiego”, dokonanej przez „papieża” Leona XIV. Tekst przedstawia biogram hierarchy wspominający jego funkcje w strukturach posoborowych: bycie „biskupem pomocniczym” częstochowskim, działalność w „Konferencji Episcopale Polacca” oraz dziennikarstwo w czasopiśmie „Niedziela”. Za motto „biskupie” podano frazę „In Christo” (W Chrystusie).
Kanoniczna nieważność sakramentalnej sukcesji
Rzekoma „nominacja” dokonana przez antypapieża z paramasońskiej struktury okupującej Watykan nie posiada najmniejszej wartości prawnej ani duchowej. Jak stwierdza dekret Sacramentum Ordinis Piusa XII (1947), ważność święceń wymaga intentione faciendi quod facit Ecclesia (zamiaru czynienia tego, co czyni Kościół). Tymczasem nowy ryt święceń „biskupich” wprowadzony przez Pawła VI w 1968 roku poprzez:
„celowe pominięcie słów wyrażających władzę składania Ofiary i odpuszczania grzechów”
– jak wykazała praca komisji kardynałów Ottavianiego i Bacci – uniemożliwia ważne przekazanie sakramentu. W konsekwencji „bp” Przybylski, wyświęcony w 2016 roku, jest zwykłym laikiem, podobnie jak wszyscy „duchowni” święceni po 1968 roku.
Retoryka pustych haseł jako narzędzie dezorientacji
Propagandowe hasło „In Christo” służy zamaskowaniu antychrystusowej istoty neo kościoła. Jak nauczał Pius XI w encyklice Quas Primas (1925):
„Jeżeli Chrystus Król nie będzie panował w państwach, wówczas cały porządek społeczny, oderwany od nienaruszalnej podstawy boskiego prawa, musi runąć”
Tymczasem posoborowie zastąpiło kult Regnum Christi (Królestwa Chrystusowego) humanitarną karykaturą pozbawioną nadprzyrodzoności. Brak w tekście jakiejkolwiek wzmianki o obowiązku publicznego wyznawania wiary czy zwalczania błędów modernizmu dowodzi, że mamy do czynienia z biurokratyczną rotacją urzędników w strukturze dążącej do budowy globalnej religii humanistycznej.
Milczenie o grzechu jako najcięższe oskarżenie
Artykuł pomija kluczowe kwestie doktrynalne:
1. Stanu łaski u „nominata” – podczas gdy św. Robert Bellarmin w De Romano Pontifice ostrzegał, że haeretici manifesti nec possunt esse veri papae (jawni heretycy nie mogą być prawdziwymi papieżami)
2. Obowiązku odrzucenia fałszywych pasterzy – według kanonu 188 §4 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917, urząd kościelny traci moc ipso facto przez publiczne odstępstwo od wiary
3. Grozy świętokradztwa – gdyż udzielanie „sakramentów” w nieważnych strukturach stanowi profanację
Symptom systemowej apostazji
Rotacja pseudoduchownych w neo kościelnych strukturach przypomina mechanizmy opisane przez św. Pius X w encyklice Pascendi Dominici Gregis (1907) jako typowe dla modernistów:
„Dostosowują wszystko do czasów, do nowych warunków życia i do nowych potrzeb”
Fakt, że „bp” Przybylski angażował się w „duszpasterstwo akademickie” – które w rzeczywistości promuje relatywizm pod płaszczykiem „dialogu” – oraz współpracował z czasopismem „Niedziela” znanym z propagowania fałszywego ekumenizmu, potwierdza jego rolę jako agenta destrukcji katolickiej tożsamości.
Duchowa pustka pod płaszczem tradycyjnej frazeologii
Użycie łacińskiego motta „In Christo” stanowi szczególnie perfidną formę simulatio catholicitatis (udawania katolickości). Jak zauważył św. Augustyn w De Mendacio:
„Gorszy od jawnego grzesznika jest ten, kto pod pozorem pobożności szerzy zatrute nauki”
Brak w artykule choćby jednego odniesienia do obowiązku składania Ofiary Mszy Świętej, czci Marji Niepokalanej czy walki z błędami współczesności dowodzi, że mamy do czynienia z kolejnym ogniwem w łańcuchu apostazji zapoczątkowanej przez Sobór Watykański II.
Za artykułem:
Il vescovo Andrzej Przybylski è il nuovo arcivescovo metropolita di Katowice (episkopat.pl)
Data artykułu: 29.08.2025