Portal Konferencji Episkopatu Polski (29 sierpnia 2025) informuje o nominacji bp. Andrzeja Przybylskiego na „arcybiskupa” metropolitę katowickiego przez „papieża” Leona XIV. Komunikat podkreśla dotychczasowe funkcje „biskupa” w strukturach posoborowych: członkostwo w Komisji Duchowieństwa i Wychowania Katolickiego KEP, przewodnictwo Krajowej Rady Duszpasterstwa Powołań oraz dewizę „In Christo” (W Chrystusie). Tekst biograficzny wymienia święcenia kapłańskie z 1993 r. udzielone przez modernistycznego „arcybiskupa” Stanisława Nowaka oraz konsekrację biskupią w 2017 r. przeprowadzoną według posoborowego obrządku. Ten propagandowy komunikat dowodzi całkowitej degeneracji struktury nazywającej się polskim episkopatem.
Nielegalna sukcesja apostolskiej władzy
Rzekoma „sakra biskupia” Przybylskiego z 24 czerwca 2017 r. jest nieważna z kilku powodów. Po pierwsze, odbyła się według posoborowego Pontificalis Romani (1968), który celowo pomija formę sakramentalną wymaganą do ważności święceń. Jak uczy Pius XII w konstytucji Sacramentum Ordinis (1947): „Formą [kapłaństwa] są słowa: 'Accipe potestatem offerre sacrificium…’„. Nowy ryt zastąpił tę formę niejednoznacznym: „Daj Ojcze wszechmogący temu słudze Twemu godność prezbiteratu„, co stanowi grzeszne naruszenie prawa Bożego (can. 1013 §1 Kodeksu z 1917 r.).
„Święcenia kapłańskie otrzymał z rąk metropolity częstochowskiego abp. Stanisława Nowaka 30 maja 1993 roku”
To zdanie jest teologicznym nonsensem. Modernistyczny „abp” Nowak sam otrzymał „święcenia” w 1973 r. – już po nefastnych reformach Pawła VI. Jak wykazuje dekret Świętego Oficjum z 1947 r. (De rite ordinandi), każde odstępstwo od formy ustalonej przez Trydencki Sobór powoduje nieważność. Przybylski jest więc co najwyżej świeckim przebranym w szaty liturgiczne.
Naturalistyczna dewiza jako wyznanie wiary
Dewiza „In Christo” zdradza typowy dla modernizmu redukcjonizm chrystologiczny. Prawowierny biskup katolicki winien głosić pełnię prawdy o Chrystusie Królu, jak nauczał Pius XI w encyklice Quas Primas: „Chrystusa Pana nazywamy Królem nie tylko w znaczeniu przenośnym (…) ale również i ściślejszym, właściwym„. Tymczasem pusty slogan „W Chrystusie„:
- Pomija Jego władzę królewską nad narodami (Ps 2)
- Zamazuje dogmat o konieczności przynależności do Kościoła do zbawienia (extra Ecclesiam nulla salus)
- Umacnia protestancką koncepcję „niewidzialnego Kościoła” potępioną w Mortalium Animos Piusa XI
Administracyjna fikcja zamiast władzy pasterskiej
Wspomniane w tekście funkcje „biskupa” w KEP demaskują biurokratyczną naturę neo-kościoła:
„Delegatem KEP ds. Powołań oraz przewodniczącym Krajowej Rady Duszpasterstwa Powołań. […] delegatem KEP ds. Duszpasterstwa Nauczycieli”
Te tytuły są parodią prawdziwej władzy biskupiej, która – jak uczy Sobór Trydencki (sesja XXIII) – jest „duchową mocą ustanowioną dla budowania, nie zaś dla burzenia” (2 Kor 10:8). Tymczasem powyższe gremia:
- Są świeckimi ciałami doradczymi bez kanonicznego umocowania
- Propagują psychologizujące metody rozeznawania powołań sprzeczne z dekretem Optatam Totius (1965)
- Ignorują zasadę św. Piusa X z Pieni l’animo (1906), że każdy biskup jest bezpośrednio odpowiedzialny za seminaria
Milczenie jako wyznanie wiary
Najbardziej oskarżycielskie w tekście jest to, czego nie mówi. Ani słowa o:
- Obowiązku zwalczania błędów modernizmu (antymodernistyczna przysięga z motu proprio Sacrorum Antistitum)
- Grzechu świętokradzkiej „mszy” posoborowej (kan. 818 KPK 1917)
- Potępieniu fałszywego ekumenizmu (Mortalium Animos)
- Obowiązku koronowania Chrystusa na Króla Polski (śluby Jana Kazimierza)
To milczenie jest jawnym zaparciem się wiary katolickiej. Jak ostrzegał św. Hieronim: „Comma hat, qui tacet, si loqui debuit et potuit” (Winien jest grzechu, kto milczy, gdy powinien i może mówić).
Systemowa apostazja w działaniu
Nominacja Przybylskiego stanowi kolejny etap budowy kościoła antropocentrycznego. Jego dewiza, wykształcenie pedagogiczne i publicystyczna aktywność w „Niedzieli” (czasopiśmie propagującym „świętych” posoborowych) pokazują celową redukcję kapłaństwa do funkcji społeczno-wychowawczych. Tymczasem św. Tomasz z Akwinu naucza jasno: „Sacerdos constitutur meditor inter Deum et populum” (Kapłan jest ustanowiony pośrednikiem między Bogiem a ludem – Summa III, q.22 a.1).
Cała ta nominacja jest pogwałceniem kanonu 953 KPK 1917 r., który rezerwuje prawo mianowania biskupów wyłącznie dla prawowitego Papieża. „Leon XIV” zaś jest jedynie masonem w bieli siedzącym na tronie zajętym przez antychrześcijańską rewolucję.
Katolicy wierni Tradycji muszą odrzucić tę farsę i trwać przy kapłanach zachowujących niezmienną wiarę, ofiarę i sakramenty. Non possumus!
Za artykułem:
Bp Andrzej Przybylski nowym arcybiskupem metropolitą katowickim (episkopat.pl)
Data artykułu: 29.08.2025