Czaszka i kości z krzyżem pokryte krwią symbolizujące zbrodnię dokonaną w szpitalu imienia kardynała Wyszyńskiego w Lublinie

Szpital imienia „kardynała” Wyszyńskiego w Lublinie: żywe urodzenie z aborcji, a dziecko pozbawione pomocy medycznej

Podziel się tym:

Portal Opoka.org.pl relacjonuje przypadek żywego urodzenia dziecka z aborcji w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Stefana Kardynał Wyszyńskiego w Lublinie. Fundacja Życie i Rodzina ujawnia, że szpital zataja okoliczności zdarzenia, w tym dokładną datę, czas życia dziecka oraz sposób, w jaki zostało ono pozbawione życia. Placówka ta od lat prowadzi aborcje – w 2025 roku zabito w jej murach aż 7 dzieci, w tym dwoje z zespołem Downa, na podstawie jedynie kartki od psychiatry z rozpoznaniem „zaburzeń adaptacyjnych”. Jest to aborcja eugeniczna i na życzenie, zakazana przez polskie prawo. Szpital odmówił ujawnienia, co zrobił z dzieckiem, zasłaniając się ochroną danych osobowych – paradoksalnie nazywając uprzednio „płodem” już „osobą” dopiero wtedy, gdy trzeba ukryć zbrodnię.


Zbrodnia w szpitalu imienia „kardynała” – kontekst apostazji posoborowej

Przypadek żywego urodzenia z aborcji w Lublinie nie jest wydarzeniem izolowanym – jest ono nieodłącznym owocem systemu, który od dekad funkcjonuje w strukturach polskiej służby zdrowia. Szpital imienia Stefana Wyszyńskiego – człowieka, który według neokościelnej hagiografii miał być filarem oporu wobec komunizmu – stał się miejscem, gdzie na podstawie kartki od psychiatry zabija się dzieci, w tym te z zespołem Downa. To nie jest przypadek, lecz systemowa zbrodnia, która ma swoje korzenie w materialistycznej i eugenicznej mentalności, zakorzenionej w filozofii ludzkiej, która zastąpiła Boży porządek.

Prawo naturalne i piąte przykazanie zabójstwa stanowią absolutny zakaz, który nie dopuszcza żadnych wyjątków. Św. Paweł Apostoł napisał: „Nie czyńcie więc grzechu panującego w was, bo nie jesteście pod prawem, ale pod łaską” (Rz 6,12 Wlg). A przecież w szpitalu, który nosi imienie „kardynałowego” patrona, prawo ludzkie – czyli prawo zabijania niewiniątek – zastąpiło prawo Boże. To jest istota apostazji: zamiana Bożego prawa na ludzkie, a ludzkiego zła na pozorne dobro.

Zatajanie zbrodni – hipokryzja systemu

Szpital ucieka przed odpowiedzialnością, zasłaniając się ochroną danych osobowych. Paradoksalnie dopiero wtedy, gdy trzeba ukryć zbrodnię, pracownicy placówki zaczynają nazywać dziecko „osobą” – wcześniej, gdy „usuwano płód”, nie było mowy o żadnej osobowości. Ta hipokryzja jest charakterystyczna dla całego systemu, który jednocześnie odrzuca dziecko jako „płód” (czyli coś niepełnowartościowego), a potem, gdy trzeba uniknąć odpowiedzialności, nazywa je „osobą”.

Św. Pius X w encyklice Pascendi Dominici gregis (1907) ostrzegał, że moderniści „przyjmują pojęcia, które są sprzeczne z wiarą katolicką, i ukrywają je pod pozornie katolickim językiem”. To właśnie tutaj się dzieje: język ochrony danych osobowych służy do ukrycia zabójstwa. To nie jest ochrona praw pacjenta – to jest ochrona sprawcy przed odpowiedzialnością.

Aborcja eugeniczna i na życzenie – polskie prawo jest mrtwe

Fundacja Życie i Rodzina ujawnia, że w szpitalu na Kraśnickiej wszystkie aborcje odbywają się na podstawie kartki od psychiatry z rozpoznaniem „zaburzeń adaptacyjnych”. W 2025 roku zabito tam 7 dzieci, w tym dwoje z zespołem Downa. To jest aborcja eugeniczna – zabijanie dzieci ze względu na ich stan zdrowia – oraz aborcja na życzenie, obie zakazane przez polskie prawo.

Polskie prawo, które miało chronić życie nienarodzonych, jest w praktyce martwe. Na podstawie jednej kartki od psychiatry można zabić dziecko – nawet zdrowe, nawet z zespołem Downa. To jest systemowa zbrodnia, która ma swoje korzenie w filozofii ludzkiej, która zastąpiła Boży porządek. Pius XI w encyklice Quas Primas (1925) napisał: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw i gdy już nie od Boga, lecz od ludzi wywodzono początek władzy, stało się iż zburzone zostały fundamenty pod tą władzą”. Polskie państwo, które usunęło Chrystusa z porządku prawnego, nie jest w stanie chronić najbardziej bezbronnym.

Żywe urodzenie – dziecko pozbawione pomocy

Urodzenia żywe z aborcji mają zwykle miejsce na późnych etapach ciąży – najczęściej po 18.-20. tygodniu. Istnieją jednak doniesienia, że mogą się zdarzyć jeszcze wcześniej. Najczęściej urodzone żywo wcześniaki zostawia się, by zmarły, określając to działanie jako „postępowanie wyczekujące”. Dziecko dusi się wówczas na śmierć, gdyż jego układ oddechowy nie jest dostatecznie rozwinięty. Bywa, że maluszek cicho kwili. Czasem nie ma sił nawet na płacz. Można jednak zaobserwować i wyczuć jego bijące coraz wolniej serce. Zanim umrze, mogą minąć kwadranse, a nawet godziny.

To jest opis tortur nad bezbronnym stworzeniem – tortur, której dokonuje się w szpitalu, który powinien być miejsce uzdrowienia. Św. Paweł Apostoł napisał: „Czy nie wiecie, że jesteście świątynią Boga, i że Duch Boży mieszka w was?” (1 Kor 3,16 Wlg). A przecież w szpitalu, który powinien być miejscem opieki nad życiem, dokonuje się zabójstwa. To jest zdrada powołania, którą Bóg potępi.

Kontekst apostazji – „kardynał” Wyszyński i posoborowa degradacja

Szpital nosi imienie Stefana Wyszyńskiego – człowieka, który według neokościelnej hagiografii miał być filarem oporu wobec komunizmu. Jednak historia pokazuje, że „kardynał” Wyszyński poszedł na uległość wobec komunistów, zaakceptował Vaticanum II i go wdrażał w Polsce, a także nową „mszę”. Był zdrajcą i prawdopodobnie krypto-masonem. Jego imię, nadane szpitalowi, który stał się miejscem aborcji, jest ironią historii – albo raczej logicznym następstwem apostazji, którą reprezentował.

Pius XI w encyklice Quas Primas napisał: „Chrystusowi Panu dana jest wszelka władza na niebie i na ziemi: skoro ludzie najdroższą Krwią Jego odkupieni, nowym jakby prawom poddani zostali Jego panowaniu: skoro wreszcie panowanie Jego całą naturę ludzką obejmuje, jasną jest rzeczą, że nie ma w nas władzy, która by wyęła była z pod tego panowania”. Szpital imienia „kardynała” Wyszyńskiego, w którym zabija się dzieci, jest symbolem tego, co się dzieje, gdy Chrystus jest usunięty z życia publicznego – giną najbardziej bezbronni.

Reakcja Fundacji Życie i Rodzina – pozytywny gest w oceanie apostazji

Fundacja Życie i Rodzina złożyła zawiadomienie do Prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa poprzez nieudzielenie pomocy medycznej dziecku urodzonemu żywo z aborcji. Jest to słuszna i konieczna reakcja, która wynika z obowiązku chrześcijańskiego. Św. Jakub Apostoł napisał: „Bracie, jeśli kto z was zbłądzi od prawdy, a ktoś go nawróci, niech wie, że kto nawróci grzesznika z błędnej drogi jego, ocali śmierć duszę i zakryje mnóstwo grzechów” (Jk 5,19-20 Wlg).

Jednocześnie trzeba zauważyć, że sama Fundacja działa w strukturach posoborowych, które nie są prawdziwym Kościołem katolickim. Ich działanie, choć słuszne w tej konkretnej sprawie, nie może zastąpić pełnej duchowej nauki o świętości życia, o sakramentalnym uświęceniu, o mocy Mszy Świętej i sakramentów. Tylko prawdziwy Kościół katolicki – ten, który trwa w wiernych wyznających wiarę integralnie i któremu przewodzą biskupi z ważnymi sakrami i kapłani ważnie wyświęceni – jest depozytariuszem pełnej Prawdy i dóbr duchowych.

Apel do modlitwy i działania

Fundacja Życie i Rodzina zaprasza na Publiczny Różaniec o zatrzymanie aborcji w Dzień Dziecka – poniedziałek 1 czerwca – o godzinie 17:00 pod szpitalem przy Alei Kraśnickiej 100 w Lublinie. Jest to słuszny apel, który wynika z potrzeby duchowej walki o życie nienarodzonych.

Modlitwa za zatrzymanie aborcji jest konieczna, ale nie wystarczająca. Trzeba również działać na poziomie prawnym i społecznym, aby polskie prawo chroniło życie nienarodzonych w sposób skuteczny. Pius XI w encyklice Quas Primas napisał: „Przeto, jeżeliby kiedy ludzie prywatnie i publicznie uznali nad sobą władzę królewską Chrystusa, wówczas spłynęłyby na całe społeczeństwo niesłychane dobrodziejstwa, jak należytą wolność, jak porządek i uspokojenie, jak zgoda i pokój”. Tylko wtedy, gdy Chrystus zostanie przywrócony na tron w polskim państwie, będzie można skutecznie chronić życie nienarodzonych.

Podsumowanie – prawda wymaga integralności

Przypadek żywego urodzenia z aborcji w Lublinie jest tragicznym świadectwem tego, do czego prowadzi apostazja. Szpital imienia „kardynała” Wyszyńskiego, w którym zabija się dzieci, jest symbolem systemu, który odrzucił Chrystusa i Jego prawo. Zatajanie zbrodni, aborcja eugeniczna na podstawie kartki od psychiatry, pozbawienie dziecka pomocy medycznej – to wszystko są owoce materialistycznej i eugenicznej mentalności, która zastąpiła Boży porządek.

Tylko powrót do prawdziwego Kościoła katolickiego – ten, który trwa w wiernych wyznających wiarę integralnie – może przynieść prawdziwe uzdrowienie. Tylko ważna Msza Święta, ważne sakramenty, niezmienna doktryna i panowanie Chrystusa Króla nad państwem i społeczeństwem mogą powstrzymać tę zbrodnię. Jak napisał Pius XI: „Oby się to stało, Czcigodni Bracia, iżby nie należący do Kościoła zapragnęli i przyjęli dla dobra swego zbawienia słodkie jarzmo Chrystusowe, a my wszyscy, którzy z miłosiernej Opatrzności Boskiej jesteśmy Jego domownikami, abyśmy nie ociężale, lecz gorliwie, chętnie i święcie to jarzmo nosili”.


Za artykułem:
Fundacja Życie i Rodzina: w Lublinie urodziło się żywe dziecko z aborcji. Szpital ukrywa, co z nim zrobił
  (opoka.org.pl)
Data artykułu: 28.05.2026

Więcej polemik ze źródłem: opoka.org.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.