apostazja

Pastor Dia Moodley stoi z Biblią na ulicy w Bristolu, otoczony parafianami, z policją w tle przedstawiającą prześladowanie za głoszenie prawdy o islamie i transgenderyzmie.
Posoborowie

Dwie kategorie prawa: państwo przeciw prawu Bożemu w sprawie pastora Moodleya

Portal LifeSiteNews relacjonuje aresztowanie pastora Dia Moodleya w Bristolu (UK) za „podżeganie do nienawiści religijnej” po pokojowym głoszeniu na ulicy o różnicy między chrześcijaństwem a islamem oraz o fałszywości transgenderizmu. Policja zatrzymała go na 8 godzin, nałożyła cenzuralne warunki zabraniające wstępu do centrum miasta, a następnie powtórnie przesłuchała go w domu. Pastor, cierpiący na chorobę serca, został potraktowany jak przestępca za wyznanie wiary. Sprawa ilustruje radykalny konflikt między prawem Bożem, nakazującym głoszenie prawdy, a prawem człowieka, które w swej laickiej naturze staje się narzędziem prześladowania wiary.

Obraz przedstawiający fałszywe ekumeniczne spotkanie "papieża" Leona XIV z anglikańskim biskupem, podczas gdy tradycyjny katolicki kapłan wygląda z niepokojem.
Posoborowie

Ekumenizm uzurpatora: jak „papież” Leon XIV zdradza Chrystusa, jednocząc się z heretykami, a prześladując tradycjonalistów

LifeSiteNews (17 lutego 2026) informuje, że podczas spotkania ekumenicznego w Watykanie „papież” Leon XIV powiedział anglikanom: „już jesteśmy jedni”. Dr Eladio Jose Armesto komentuje, że takie stwierdzenie, jeśli ma być poważnie traktowane, jest twierdzeniem teologicznym o naturze jedności chrześcijańskiej, Kościoła i komunii. Jeśli jedność jest afirmowana z anglikanami – którzy nie są w komunii z Kościołem katolickim, odrzucają autorytet papieski i mają wadliwą (z katolickiej perspektywy) teologię sakramentów – to tym bardziej musi obowiązywać dla katolików trzymających się tradycyjnej liturgii i doktryny. Armesto zarzuca Leonowi XIV niespójność: dlaczego ekumenizm z zewnętrznymi heretykami jest promowany, podczas gdy katolicy tradycyjni są pogardzani, stygmatyzowani i wykluczani? Czy to nie dowodzi, że tzw. „jedność” jest fałszywa, retoryczna, a nie teologiczna? Artykuł kończy się pytaniem: czy szacunek dla tradycjonalistów nie jest lustrem, które odsłania szczerość (lub jej brak) „papieża”?

Scena katolicka przedstawiająca zamożnych elit w pokoju pełnym symboli światowych, ignorujących Chrystusa Króla
Świat

Elity bez Chrystusa Króla: afera Epstein jako symptom apostazji współczesnego świata

Tygodnik Powszechny publikuje felieton Tomasza Stawiszyńskiego, w którym autor analizuje publikację akt sprawy Jeffreya Epsteina. Stawiszyński twierdzi, że afera ta nie jest przykładem „wielkiego, tajnego makiaweliczn[ego] spisku”, lecz skutkiem działania „zamkniętej kasty” współczesnych elit finansowo-politycznych. Opisuje tę kastę jako grupę, która „operuje w hermetycznych, niedostępnych […] rejestrach”, traktuje społeczeństwo jako „masę”, którą można „modelować”, i żyje w „poczuciu osobliwej, ezoterycznej wspólnoty”. Według autora Epstein skutecznie „manipulował najpotężniejszymi ludźmi świata” za pomocą „prostych technik psychologicznych”, a lojalność jego znajomych trwała nawet po skazaniu, co autor tłumaczy „klasycznymi zakrzywieniami poznawczymi, własnej wygody, niefrasobliwości czy zwykłej głupoty”. Wnioskiem jest stwierdzenie, że „trudno w tym przypadku myśleć o wielkim, tajnym makiawelicznym spisku”, a raczej o systemie, w którym „oficjalne antagonizmy tracą znaczenie” w zaciszach elit.

Portret Marcina Dumy w biurze z flagą polską na tle, symbolizujący sekularyzację i zapomnienie o królestwie Bożym w Polsce.
Polska

Polska bez Chrystusa: naturalistyczny sukces i zapomnienie o Królestwie Bożym

Streszczenie i teza krytyczna
Portal „Tygodnik Powszechny” publikuje wywiad z Marcinem Dumą, prezesem IBRiS, który analizuje stan polskiego społeczeństwa po pandemii i wojnie w Ukrainie. Duma twierdzi, że Polacy odnieśli sukces w adaptacji do szoków gospodarczych, wyprzedzając inne kraje, i że podział na „zwycięzców” i „przegranych” transformacji ustrojowej zanikł. Jednocześnie obserwuje nowy podział: między tymi, którzy odnieśli korzyści z pandemii i inflacji, a tymi, którzy nie. Podkreśla, że Polacy czują się lepiej, ale rosnące obawy o bezpieczeństwo geopolityczne (zmiana roli USA, NATO) oraz wewnętrzne walki polityczne wpływają na nastroje. Społeczeństwo akceptuje połączenie konserwatyzmu z nowoczesnością, a główne tematy debaty to inwestycje infrastrukturalne (CPK, atom, porty). Wskazuje na spadek znaczenia progresywizmu i na możliwość przywództwa Polski w UE.

Teza: Artykuł promuje naturalistyczny i sekularny pogląd na rozwój społeczny, całkowicie pomijając wymiar nadprzyrodzony, grzech, Bożą Opatrzność i konieczność publicznego królowania Chrystusa. Ukrywa apostazję współczesnego świata, redukując problemy do ekonomicznych i politycznych, bez odniesienia do prawa Bożego i moralności. Jest to typowe dla modernistycznej hermeneutyki, która wyparła Chrystusa Króla z życia publicznego, zastępując Go kultem materialnego postępu i bezpieczeństwa narodowego.

Tradycyjna klasa katechetyczna z księdzem i dziećmi modlącymi się przed ołtarzem z monstrancją i krzyżem w kościele katolickim.
Posoborowie

Wojna kulturowa jako odwrócenie uwagi od prawdziwej apostazji

Portal Tygodnik Powszechny (17 lutego 2026) relacjonuje spory wokół organizacji lekcji religii w polskich szkołach po zmianach wprowadzonych przez Ministerstwo Edukacji Narodowej, które zmniejszyły liczbę godzin z dwóch do jednej i wprowadziły ograniczenia w ich umieszczaniu w planie lekcji. Artykuł koncentruje się na statystykach frekwencji, frustracji katechetów oraz perspektywie wprowadzenia obowiązkowej katechezy lub etyki przez prawicę po przyszłych wyborach. Tekst ukazuje konflikt jako polityczną „wojnę kulturową”, w której rzeczywistym celem nie jest jakość edukacji, lecz zdobycie lub utrzymanie wpływu.

Posoborowie

Macierzyństwo bez Boga: filmowa dekonstrukcja sacrum w epoce apostazji

Cytowany artykuł z portalu „Tygodnik Powszechny” (17 lutego 2026) promuje film „Kopnęłabym cię, gdybym mogła” jako „bezkompromisowy portret macierzyństwa”, koncentrujący się na subiektywnym, psychologicznym doświadczeniu matki chorego dziecka, pozbawionym heroizacji i transcendentnego wymiaru. Recenzja chwali film za naruszenie tabu i autentyczność w przedstawieniu „dezintegracji” i „traumy”, podczas gdy jego światopogląd jest czysto naturalistyczny, redukujący cierpienie do problemu psychospołecznego, całkowicie pomijając sakramentalne, ofiarne i zbawienne znaczenie cierpienia w świetle wiary katolickiej. Film staje się więc symptomem głębokiej apostazji, w której miejsce Boga i Jego łaski zajęła psycho-terapia i subiektywna percepcja.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.