Portal Opoka relacjonuje z „Dziennika Gazety Prawnej” wypowiedź profesora Krzysztofa Koźmińskiego. Prawnik demaskuje argument branży piwowarskiej o upadku sportu po zakazie reklamy. Wskazuje, że sponsoring to transakcja handlowa, a nie dobroczynność. Przypomina, że piwo cieszy się przywilejem prawnym z 2001 roku, a nie prawem naturalnym. Cytuje przykłady Francji, Litwy, Norwegii i Islandii, gdzie zakazy nie zrujnowały sportu. Kontrastuje 100 milionów złotych z branży z 93 miliardami kosztów społecznych alkoholu. Ustawodawca planuje alternatywne finansowanie Funduszu Zajęć Sportowych. Artykuł ujawnia, że państwo laicystyczne chroni interes prywatny pod przykrywką troski o dobro wspólne, ignorując Króla narodów.