Wnętrze kościoła z grupą osób trzymających się za ręce w kręgu przed ołtarzem, w tle obraz papieża Piusa IX

Ekumeniczny film „That They May Be One” — modlitwa Chrystuzu przekręcona na służbę apostazji

Podziel się tym:

Portal EWTN News (18 maja 2026) relacjonuje premierę filmu dokumentalnego „That They May Be One” („Aby byli jedno”), który miał wejść do kin 19 i 20 maja. Film, inspirowany modlitwą Jezusa w Ewangelii Jana 17,21, podejmuje temat jedności chrześcijańskiej, łącząc wywiady z prominentnymi postaciami katolickimi i protestanckimi z inscenizacjami historycznymi. W produkcji występują m.in. o. Mathias Thelen, pastor James Ward, ewangelista Francis Chan oraz katolicka biblistka Mary Healy. Film jest owocem współpracy katolickiej producent Adriany Gonzale z osobami wyraźnie zakorzenionymi w protestantyzmie, a jego przekaz opiera się na teologii soboru watykańskiego II i encyklikach Jana Pawła II — czyli na doktrynach, które prawdziwy Kościół katolicki nigdy nie uznawał za swoje.


Modlitwa Chrystusowa wyrwana z kontekstu — „jedność” bez prawdy

Film opiera się na słowach Jezusa z Ewangelii Jana:

„Aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni w Nas jedno stanowili, aby świat uwierzył, że Ty Mnie posłałeś” (J 17,21 Wlg).

Te słowa, wypowiedziane przez Zbawiciela w Wieczerzy Wieczornej w przeddzień Jego Męki, stanowią modlitwę Najwyższego Kapłana o jedność Jego Kościoła — jedność opartą na prawdzie, wspólnym wyznaniu wiary i komunii z Piotrem. Nie są jednak wezwaniem do zacierania różnic doktrynalnych ani do budowania jedności na gruncie wzajemnej tolerancji denominacji chrześcijańskich. Św. Paweł ostrzegał:

„Błagam was, bracia, abyście uważali na tych, którzy wyrządzają rozłamy i gorszenia sprzeczne z nauką, którąście wy uczyli się, i unikajcie ich” (Rz 16,17 Wlg).

Film „That They May Be One” czyni dokładnie odwrotnie — przedstawia rozłam jako coś dobrego, a jedność jako wartość samą w sobie, oderwaną od prawdy objawionej.

Producentka Adriana Gonzalez otwarcie przyznaje, że inspiracją dla filmu była mowa Mary Healy z 2020 roku oraz jej własna „pasja” związana z jednością chrześcijańską. W wywiadzie dla EWTN News mówi, że „jest większe podziały, większa wrogość, więc większa jedność jest po prostu logicznie korzystna, bo chcemy stanąć mocno przeciwko światowi, który naprawdę atakuje chrześcijaństwo”. To sformułowanie jest symptomatyczne: jedność jest tu traktowana jako strategia obronna, a nie jako dar Boży wynikający z wspólnej wiary. Jest to czysto naturalistyczne podejście, w którym Kościół jest redukowany do organizacji walczącej o przetrwanie w świecie wrogim religii.

Sekta posoborowa jako źródło inspiracji — Sobór Watykański II i „Ut Unum Sint”

Najcięższym błędem doktrynalnym artykułu, a przede wszystkim samego filmu, jest powołanie się na Sobór Watykański II i encyklikę Jana Pawła II „Ut Unum Sint” jako autorytetu dla dążenia do jedności chrześcijańskiej. Adriana Gonzalez otwarcie deklaruje:

„To zostało ustanowione na Drugim Soborze Watykańskim. Św. Jan Paweł II powtórzył to w encyklice Ut Unum Sint. I tak więc to jest wezwanie samego Kościoła do wszystkich wiernych, nie tylko do hierarchii, do wszystkich wiernych, do dążenia do jedności.”

To stwierdzenie jest kłamstwem doktrynalnym. Sobór Watykański II, zwołany przez antypapieża Jana XXIII i prowadzony przez uzurpatorów Montiniego i Wojtyłę, nie był soborem powszechnym w sensie katolickim. Jego dokumenty, w tim „Unitatis Redintegratio” o ekumenizmie, zostały potępione przez tradycyjnych teologów jako sprzeczne z niezmiennym nauczaniem Kościoła. Encyklika „Ut Unum Sint” (1995) uzurpatora Karola Wojtyły jest dokumentem, który narusza dogmat o wyłączności Kościoła katolickiego jako jedynego pojednania z Bogiem. Pius IX w encyklice Quanto Conficiamur Moerore (1863) jednoznacznie nauczał, że

„wieczne zbawienie nie może być uzyskane przez tych, którzy sprzeciwiają się władzy i orzeczeniom tegoż Kościoła i uparcie oddalają się od jedności Kościoła, a także od następka Piotra, Rzymskiego Papieża, któremu „straż winnicy została powierzona przez Zbawiciela””

(Dz 2867).

Powoływanie się na „św. Jana Pawła II” jest również niedopuszczalny. Karol Wojtyła, jako uzurpator tronu Piotrowego, nie mógł wydawać encyklik posiadających autorytet Magisterium. Jego nauczanie o ekumenizmie, wolności religijnym i dialogu międzyreligijnym było sprzeczne z niezmienną doktryną Kościoła i stanowiło formę apostazji. Pius X w dekrecie Lamentabili sane exitu (1907) potępił jako błąd twierdzenie, że „Kościół powinien tolerować błędy filozofii, pozostawiając je do samodzielnej korekty” (propozycja 11) — a ekumenizm posoborowy jest właśnie taką tolerancją błędów doktrynalnych.

Redukcja misji Kościoła do „zbierania dusz” — bez prawdy, bez sakramentów

Aktor Michael Girgenti, grający Jezusa w filmie, mówi w wywiadzie:

„Misja Kościoła aż do końca wieków to zbierać jak najwięcej dusz i jednoczyć je z Chrystusem i to właśnie jest tematem dokumentu — tak, jest wiele różnych denominacji, ale jest jeszcze więcej ludzi, którzy odrzucają Pana, nie znają Pana, i musimy robić co możemy, razem, aby przyprowadzić ich i pokazać im światło Chrystusa.”

To sformułowanie, choć pozornie pobożne, jest głęboko heretyczne. Redukuje ono misję Kościoła do prostej ewangelizacji, pomijając kluczowe elementy: konieczność świętego chrztu, ważnych sakramentów, posłuszeństwa prawdziwemu papieżowi i wiary w niezmienną doktrynę. „Zbieranie dusz” bez prawdziwego Kościoła katolickiego jest jak zbieranie owoców z drzewa, które zostało wycięte z korzeni — może wyglądać na owocowe, ale jest martwe.

Pius XI w encyklice Quas Primas (1925) nauczał, że

„Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi — jak o tym mówi nieśmiertelnej pamięci Poprzednik nasz, Leon XIII — panowanie Jego mianowicie nie rozciąga się tylko na same narody katolickie lub na tych jedynie, którzy przez przyjęcie chrztu według prawa do Kościoła należą, chociaż ich błędne mniemania sprowadziły na bezdroża albo niezgoda od miłości oddzieliła, lecz panowanie Jego obejmuje także wszystkich niechrześcijan, tak, iż najprawdziwiej cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa”

. Jednakże panowanie Chrystusa nad duszymi nie oznacza, że wszystkie denominacje chrześcijańskie są równie skutecze w prowadzeniu do zbawienia. Jedynym pojednaniem z Bogiem jest Kościół katolicki, a wszelkie inne „kościoły” są fałszywe.

„Woda po wodzie” — obawy przed rozwodnieniem wiary

Adriana Gonzalez przyznaje, że wielu katolików obawia się, że dążenie do jedności chrześcijańskiej „rozwodni ich wiarę katolicką”. Jednocześnie twierdzi, że „jednym z głównych powodów, dla których ten strach musi zostać rozwiany, jest to, że sam Kościół wzywa wszystkich swoich wiernych do dążenia do jedności w ciele Chrystusa”. To manipulacja. Prawdziwy Kościół katolicki nigdy nie wzywał do jedności z heretykami i schizmatykami na prawach równoprawnych. Jedność, o której mówił Jezus w J 17,21, to jedność oparta na prawdzie, a nie na kompromisie doktrynalnym.

Św. Robert Bellarmin w De Romano Pontifice nauczał, że jawny heretyk przestaje być członkiem Kościoła i nie może być jego głową. Jeśli uzurpatorzy w Watykanie, którzy wprowadzili ekumenizm i wolność religijną, są heretykami, to ich wezwania do jedności nie mają żadnego autorytetu. Film „That They May Be One” jest więc nie tylko bezużyteczny, ale szkodliwy — utrwala wiernych w błędnej przekonaniu, że jedność z protestantami jest celem Kościoła, podczas gdy prawdziwym celem jest nawrócenie heretyków i schizmatyków do jedynego prawdziwego Kościoła.

„Ruch Ducha Świętego” bez prawdziwej wiary — iluzja duchowa

Gonzalez mówi o „ruchu Boga” i „jedności w Duchu Świętym”, który obecny jest w dzisiejszym świecie. To sformułowanie jest niebezpieczne, ponieważ sugeruje, że Duch Święty działa poza prawdziwym Kościołem katolickim, w denominacjach, które odrzucają kluczowe dogmaty wiary. Pius X w encyklice Pascendi Dominici gregis (1907) ostrzegał przed modernistami, którzy redukują wiarę do subiektywnego przeżycia religijnego. Film „That They May Be One” jest właśnie takim przedsięwzięciem — opiera się na emocjach i subiektywnych przeżyciach, a nie na obiektywnej prawdzie objawionej.

Mary Healy, wymieniona w artykule jako „katolicka biblistka” i producentka filmu, jest znana z akceptacji dokumentów soboru watykańskiego II i dialogu ekumenicznego. Jej udział w projekcie potwierdza, że film jest narzędziem propagandy posoborowej, a nie autentycznej katolickiej ewangelizacji. Prawdziwa jedność chrześciańska możliwa jest jedynie przez powrót heretyków i schizmatyków do prawdziwego Kościoła katolickiego — nie przez budowanie mostów na gruncie wzajemnej tolerancji błędów.

Podsumowanie — film jako narzędzie apostazji

Film „That They May Be One” jest typowym produktem sekty posoborowej, który pod pozorem dążenia do jedności chrześcijańskiej propaguje heretyczny ekumenizm i relatywizm religijny. Powołuje się na fałszywe autorytety (Sobór Watykański II, „św. Jan Paweł II”), redukuje misję Kościoła do naturalistycznej ewangelizacji i ignoruje konieczność świętych sakramentów oraz posłuszeństwa prawdziwemu papieżowi. Artykuł z portalu EWTN News, relacjonując tę premierę, nie tylko nie krytykuje tych błędów, ale aktywnie je promuje, prezentując film jako coś pozytywnego i duchowo wartościowego.

Czytelnik szukający prawdziwej nadziei musi zostać wyprowadzony z błędu. Nie ma prawdziwej jedności chrześcijańskiej poza Chrystusem i Jego Kościołem. Tym Kościołem nie są jednak struktury posoborowe, które odrzuciły niezmienną wiarę i stały się synagogą szatana. Prawdziwy Kościół katolicki trwa tam, gdzie sprawowana jest ważna Msza Święta, gdzie udzielane są ważne sakramenty, gdzie naucza się niezmienną doktrynę, a Chrystus Król panuje niepodzielnie. To tam, a nie w ekumenicznych filmach, dusza znajduje prawdziwe ukojenie i zbawienie.


Za artykułem:
‘That They May Be One’: New film explores call to Christian unity
  (ewtnnews.com)
Data artykułu: 18.05.2026

Więcej polemik ze źródłem: ewtnnews.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.