Niemiecki lekarz zabójca i milczenie sekty posoborowej – oblicze kultury śmierci bez Chrystusa Króla

Podziel się tym:

Portal „Gość Niedzielny”, organ propagandy sekty posoborowej okupującej Watykan, donosi o wyroku sądu berlińskiego. Lekarz medycyny paliatywnej, 41-latek, skazany został na dożywotnie pozbawienie wolności za zabójstwo piętnastu pacjentów. Artykuł, przejęty z Polskiej Agencji Prasowej, brzmi jak komunikat policyjny. Brakuje w nim jakiegokolwiek wymiaru nadprzyrodzonego. To nie jest przypadek. To jest system.

Redakcja „Gościa” relacjonuje fakt zabójstwa jako przestępstwo ustawowe. Czytamy o „śmiertelnej mieszance leków”, o „wizytach domowych”, o „szczególnym charakterze winy”. Nie czytamy ani słowa o grzechu wołającym o pomstę do nieba. Nie ma słowa o piątym przykazaniu Dekalogu. Nie ma słowa o suwerenności Boga nad życiem i śmiercią (Pwt 32, 39). To jest dziennikarstwo naturalistyczne. To jest dziennikarstwo sekty, która odrzuciła Królestwo Chrystusa.

Pius XI w encyklice Quas Primas (11 XII 1925) uczy: „Królestwo to jest przede wszystkim duchowe i odnosi się głównie do rzeczy duchowych”. Gdy Chrystus Króluje w umysłach i woli, prawo Boże staje się normą prawa cywilnego. Gdy Odkupiciel jest odrzucony z życia publicznego, prawo staje się wolą władzy. Niemiecki lekarz stał się władzą nad życiem i śmiercią. Państwo dało mu do ręki igłę. Sekta posoborowa milczała. Milczy dziś.

Lekarz „wmówił sobie, iż postępuje słusznie”. Oto owoc hermeneutyki podmi podległości sumienia pod subiektywizm. Oto owoc modernizmu, którego demaskował św. Pius X w encyklice Pascendi Dominici gregis (1907). Moderniści redukują wiarę do „uczucia religijnego”. Lekarz zredukował moralność do własnego przekonania. „Oszczędza cierpienia i niedołężeń” – twierdził. To jest język humanitaryzmu ateistycznego. To nie jest język Kościoła Katolickiego. Kościół uczy, że cierpienie zjednoczone z Męką Chrystusa ma wartość odkupienną (Kol 1, 24). Sekta posoborowa nauka to zapomniała. Promuje „jakość życia” zamiast świętości życia.

Artykuł wspomina o 76 kolejnych sprawach śledczych. To tylko wierzchołek góry lodowej. Niemcy, kraina reformy Luterana, stały się krajem eutanazji państwowej. „Kościół” w Niemczech – sekta posoborowa „Synodalnego Drogi” – błogosławi związki homoseksualne. Błogosławi aborcję milczącą akceptacją. Biskupi Niemiec finansują struktury zabijające. „Gość Niedzielny” o tym nie pisze. Pisze o wyroku sądowym jak o faktach handlowych.

Papież Pius IX w encyklice Quanto Conficiamur Moerore (10 VIII 1863) potępił duchownych, którzy „zapomnieli o powołaniu” i „rozpowszechniają fałszywą doktrynę”. Dziś „biskupi” i „kapłanie” Nowego Porządku zapominają o powołaniu. Uczą, że Bóg chce szczęścia ziemskiego. Że miłość to zgoda na grzech. Niemiecki lekarz to tylko spójny uczeń tej fałszywej nauki. Wykonał logikę kultury śmierci, którą sekta posoborowa buduje od sześćdziesięciu lat.

Kanon 188 § 4 Kodeksu Prawa Kanonicznego (1917) stanowi: urzęd staje się wakujący „jeśli duchowny publicznie odstąpi od wiary katolickiej”. Bulle Cum ex Apostolatus Officio Pawła IV (1559) potwierdza: promotiona heretyka na papiestwo jest „nieważna, nieobowiązująca i bezwartościowa”. Od Jana XXIII Stolica Piotrowa jest pusta. Uzurpatorzy (Paweł VI, Jan Paweł II, Benedykt XVI, Franciszek, Leon XIV) okupują Watykan. Nie mają jurysdykcji. Nie mają władzy kluczy. Ich „nauczanie” to trucizna. Ich „media” to rury odtrut.

Św. Robert Bellarmin uczy: „Jawny heretyk nie może być papieżem… nie może być głową tego, czego nie jest członkiem” (De Romano Pontifice). Sekta posoborowa nie jest Kościołem Katolickim. To synagoga szatana, o której pisał Pius XI w projekcie encykliki Humani Generis Unitas. „Gość Niedzielny” jest jej gazetką. Dlatego artykuł o mordercy w fartuchu brzmi jak protokół policyjny. Nie ma w nim Ducha Świętego. Nie ma w nim Prawdy.

Prawdziwy Kościół Katolicki trwa tam, gdzie odprawiana jest Msza Święta Tradycyjna (mszał św. Piusa V). Tam, gdzie udzielane są ważne sakramenty. Tam, gdzie naucza się niezmiennej doktrynie. Tam Chrystus Król panuje niepodzielnie. Tylko tam grzech zabójstwa jest nazywany grzechem. Tylko tam cierpienie ma sens. Tylko tam dusza znajduje uzdrowienie w sakramencie pokuty i Najświętszej Ofierze.

Niemiecki lekarz zabójca to owoc gnijący drzewa posoborowego. Drzewo to posadził modernizm. Nawozi je laicyzm. Obcina je fałszywe ekumenizm. Owoc ten padł w ręce sądu świeckiego. Sekta posoborowa nie ma co mu powiedzieć. Straciła prawo do głosu. Straciła wiarę. Straciła Chrystusa.

„Stolica Twoja, Boże, na wieki wieków; laska prawości, laska Królestwa Twego” (Ps 44, 7 Wlg). Niech panuje Chrystus Krół. Niech zniknie sekta. Niech wróci Tradycja.


Za artykułem:
Niemcy: Lekarz medycyny paliatywnej skazany na dożywocie
  (gosc.pl)
Data artykułu: 08.07.2026

Więcej polemik ze źródłem: gosc.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry