Portal eKAI donosi o śmierci „ks. kan. Remigiusza Króla”, proboszcza w Mycielinie, uśmierconego 17 sierpnia 2026 roku. Komunikat chwali karierę naukową defuncta, jego doktoraty z filozofii i teologii dogmatycznej uzyskane na Uniwersytecie Jagiellońskim i Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, a także habilitacje na słowackich uczelniach. Podkreśla autorstwo publikacji z teologii moralnej wedle Jana Pawła II. Cytuje wpis burmistrza, który pożegna „bliskiego, życzliwego i dobrego człowieka” z „uśmiechem i ciepłem”. Artykuł milczy o Najświętszej Ofierze, o sakramencie kapłaństwa, o stanie łaski – redukuje kapłaństwo do funkcji społecznej i tytułów akademickich. To nie nekrolog kapłana, to akt notarialny bankructwu sekty posoborowej.
Poziom faktograficzny: Kariera w ruinach Kościoła
Spis życiowy defuncta to kwintesencja formowania „duchownych” w strukturach okupujących Watykan. „Święcenia” przyjął 30 maja 1982 roku z rąk Wilhelma Pluty, „sługi Bożego” nowego porządku, według nowego rytu Pawła VI z 1968 roku. Ten rytus, pozbawiony formy istotnej i intencji oddawania potestatis ordinis et jurisdictionis, rodzi fundamentalną wątpliwość co do ważności sakramentu (por. De defectibus, Instrukcja Św. Oficjum 1947). Studia na KUL, na UJ, na słowackich wydziałach teologicznych posoborowych – to nie jest drodza do sacerdocio, to kurs menedżerski w korporacji nazywającej się „Kościołem”. Tytuły „doktora”, „habiliatowanego”, „kanonika” to w tej rzeczywistości jedynie odznaki lojalności wobec systemu, który odrzucił Tradycję. Publikacje „Teologia życia moralnego człowieka według Jana Pawła II” (Wydawnictwo Petrus, 2025) to manifest herezji personalistycznej, która postawiła podmiot ludzki w miejscu Boga.
Poziom językowy: Słownik humanitaryzmu zamiast teologii
Analiza leksykalna komunikatu eKAI demaskuje totalną naturalizację pojęcia kapłaństwa. Słowa „teolog”, „filozof”, „naukowiec”, „publikacje”, „habilitacja” dominują nad kategoriami nadprzyrodzonymi. Wypowiedź burmistrza Pawła Kozłowskiego, cytowana jako szczycie pożegnania, brzmi jak referencje dla pracownika społecznego: „bliski, życzliwy, dobry, uśmiechnięty, pogodny, otwarty, gotowy służyć radą”. Nie ma ani jednego słowa o: Mszy Świętej, spowiedzi, olejce chorym, modlitwie brewiarza, walce z grzechem, nawróceniu grzeszników. Sacerdos alter Christus (kapłan to inny Chrystus) zniknął, zastąpiony przez „człowieka wielkiej wiedzy” i „dobrego faceta”. To jest język masonerii i laickizmu, a nie Kościoła Katolickiego.
Poziom teologiczny: Teologia moralna Jana Pawła II jako herezja
Główna dziedzina działalności naukowej defuncta – „teologia moralna wedle Jana Pawła II” – to nauczanie skondemnowane przez Magisterium wieczne. Jan Paweł II (Wojtyła) w encyklice Veritatis splendor (1993) uchwalił błąd fundamentalny: uległność sumienia wobec prawdy objawionej zastąpił autonomią sumienia i kategorią „prawa do błędu”. Ks. Król, habilitowany w tej doktrynie, stawiał się nauczycielem błędu, prowadzącym duszę w przepaść subiektywizmu. Pius X w Pascendi Dominici gregis (1907) potępił modernistów redukujących moralność do ewolucji sumienia. „Wydawnictwo Petrus” to gniazdo propagandy nowego porządku. Każda strona tych prac to trucizna dla wiary, a nie „ceniona publikacja”.
Poziom symptomatyczny: Kanonik w sekcie to tytuł bez sakramentu
Nadanie tytułu „kanonika R.M.” 18 kwietnia 2019 roku przez „biskupa” diecezji zielonogórsko-gorzowskiej to akt wewnątrzschizmatyczny. Kabida posoborowa nie ma jurysdykcji, bo usiadła na stolicy usurpatorów od Jana XXIII. Kanonik w strukturach, które odrzuciły Msza Trydencka, sakramenty w starym rytucie, dogmaty o Kościele, to funkcjonariusz aparatu, a nie kanonik Kościoła Katolickiego. Pogrzeb zaplanowany na „czuwanie modlitewne” i pogrzeb bez Mszy Requiem (w starym rytucie) to ostateczny dowód: nawet w śmierci „ksiądz” Król pozbawiony jest Najświętszej Ofiary przebłagalnej, jedynego łaskotwórczego pośmiertnego pomagania. To nie jest przejście do Ojca, to zgon w próżni sakramentalnej.
Jedyna nadzieja: Prawdziwy Kościół i ważne sakramenty
Prawdziwe kapłaństwo istnieje tylko tam, gdzie trwa Msza Święta wedwiecznego mszału św. Piusa V, gdzie biskupi posiadają moc porządkowania i jurysdykcję kanoniczną, gdzie wierni żyją w łasce santyfikującej. Tylko tam sakrament pokuty odmywa grzechy, a Olejka Chorych przygotowuje do sądu Bożego. Struktury posoborowe, w których „ks. kan. Król” spędził 45 lat „kapłaństwa”, to synagoga szatana (zbór szatana), o której ostrzegał Pius XI. Nie ma w nich zbawienia.
Ostateczna werdykt: Czasem, a nie wiecznością
Artykuł eKAI to epitafium dla iluzji. Pokazuje „kapłana”, który nie złożył Ofiary, nie odpuścił grzechów, nie posłał dusz do Nieba – ale „opublikował”, „uhabilitował się”, „uśmiechał się do ludzi”. To jest owoc drzewa zgniłego: kariera zastąpiła świętość, a humanitaryzm wypierał nadprzyrodzone. Czytelnik szukający Boga w tych strukturach znajdzie tylko pustkę. Powrót do Tradycji, do ważnych sakramentów, do papieży przed 1958 – to jedyna droga. Reszta to cień i śmierć.
Za artykułem:
Zielonogórsko-gorzowska Zmarł ks. kan. Remigiusz Król – ceniony teolog i proboszcz (ekai.pl)
Data artykułu: 18.08.2026


