Pielgrzym katolicki modlący się w Ziemi Świętej przy tradycyjnym ołtarzu Mszy Świętej na tle starożytnego Jerozolimy

Turystyka religijna zastępuje prawdziwą pobożność w pseudo-pielgrzymkach do Ziemi Świętej

Podziel się tym:

Portal Gość Niedzielny (27 stycznia 2026) relacjonuje „ożywienie” w ruchu turystycznym do Izraela, powołując się na dane tamtejszego Ministerstwa Turystyki wskazujące na przyjazd 1,3 mln osób w 2025 roku. Artykuł bezkrytycznie powtarza modernistyczną narrację „kardynała” Pierbattisty Pizzaballi, który nazywa Ziemię Świętą „piątą Ewangelią” i „ósmym sakramentem”, zachęcając do pielgrzymowania jako „całkowicie bezpiecznego” doświadczenia.


Statystyki ponad zbawienie

Tekst koncentruje się wyłącznie na danych liczbowych i ekonomicznych aspektach „pielgrzymek”, całkowicie pomijając nadprzyrodzony wymiar autentycznej pobożności katolickiej. Wsparcie dla rodzin chrześcijańskich utrzymujących się z turystyki przedstawione jest jako główny cel, podczas gdy jedynym prawowitym celem pielgrzymki jest zadośćuczynienie za grzechy i umocnienie życia łaską uświęcającą. Jak nauczał Pius XI w encyklice Quas primas: „Królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi – jak o tym mówi nieśmiertelnej pamięci Poprzednik nasz, Leon XIII […] panowanie Jego obejmuje także wszystkich niechrześcijan, tak, iż najprawdziwiej cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa”.

Herezją jest nazywanie ziemi „sakramentem”

Szokujące określenia używane przez „patriarchę” Pizzaballę stanowią jawną herezję, godną potępienia przez Święte Oficjum:

„Ziemia Święta jest piątą Ewangelią. Lubię też nazywać ją swego rodzaju ‘ósmym sakramentem’, ponieważ pozwala doświadczyć spotkania z Jezusem w sposób fizyczny, namacalny”

Kościół katolicki naucza niezmiennie, że sakramenty ustanowione przez Chrystusa są siedem i żaden człowiek nie ma władzy ich powiększać. Sobór Trydencki w sesji VII potępił: „Jeśli ktoś powie, że sakramenty Nowego Przymierza nie zostały wszystkie ustanowione przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego; albo że jest ich więcej lub mniej niż siedem […] niech będzie wyklęty”. Nazywanie jakiegokolwiek miejsca „sakramentem” to nie tylko teologiczne barbarzyństwo, ale objaw bałwochwalczego przywiązania do materii.

Milczenie o duchowym niebezpieczeństwie

Artykuł całkowicie przemilcza fakt, że większość „miejsc świętych” kontrolowana jest przez:

  1. Schizmatyków prawosławnych odrzucających prymat Piotrowy
  2. Heretyckie wspólnoty protestanckie
  3. Żydów odrzucających Chrystusa
  4. Struktury posoborowe głoszące modernistyczne błędy

Kardynał Billot w De Ecclesia Christi ostrzegał: „Komunikacja w świętych z heretykami i schizmatykami prowadzi do utraty łaski i zatwardziałości w błędzie”. Prawdziwy katolik nie może uczestniczyć w ekumenicznych „modlitwach” czy przyjmować „komunii” w tych miejscach, co naraża duszę na świętokradztwo.

Turystyka zastępującym duchowość

Redukcja pielgrzymki do atrakcji turystycznej objawia głęboką apostazję posoborowego establishmentu:

  • Podróż przedstawiana jest jako „bezpieczne doświadczenie” – podczas gdy prawdziwa pielgrzymka wiąże się z umartwieniem i niebezpieczeństwem dla ciała
  • Brak wezwania do spowiedzi przed pielgrzymką – podczas gdy św. Karol Boromeusz nakazywał generalną spowiedź przed nawiedzaniem miejsc świętych
  • Pomijanie konieczności uczestnictwa w prawdziwej Mszy Świętej – w Ziemi Świętej większość „Eucharystii” sprawowana jest przez nieważnie wyświęconych kapłanów według protestanckich rytów

Św. Robert Bellarmin w De Romano Pontifice nauczał: „Pobożność bez prawowierności jest jak ciało bez duszy – martwa i cuchnąca”.

Fałszywa eklezjologia „spotkania”

Modernistyczna koncepcja „spotkania z Jezusem w sposób fizyczny, namacalny” stanowi zaprzeczenie katolickiej nauki o łasce uczynkowej i habituacji. Jak przypominał Pius X w Lamentabili sane (propozycja potępiona 58): „Prawda zmienia się wraz z człowiekiem, ponieważ rozwija się wraz z nim, w nim i przez niego” – co dokładnie widać w relatywizacji Objawienia do turystycznych doznań.

Zamiast zakończenia: wezwanie do roztropności

Podczas gdy artykuł zachęca do lekkomyślnego podróżowania, prawdziwi katolicy powinni pamiętać słowa św. Pawła: „A ducha nie gaście” (1 Tes 5,19 Wlg). Nawiedzanie miejsc uświęconych obecnością Chrystusa może być owocne jedynie przy spełnieniu warunków:

  1. Uczestnictwa w ważnej Mszy Świętej sprawowanej przez kapłana w łączności z tradycją katolicką
  2. Unikania wszelkich form ekumenicznego uczestnictwa w kultach niekatolickich
  3. Traktowania podróży jako okazji do umartwień, a nie wypoczynku
  4. Prymatu troski o stan łaski uświęcającej ponad „doznaniami”

Jak ostrzegał św. Pius V w bulli Ex omnibus afflictionibus: „Błądzący w wierze, choćby dotykał relikwii świętych, nie dostąpi łaski, lecz ściąga na siebie gniew Boży”.


Za artykułem:
Ożywienie w wyjazdach do Ziemi Świętej. Oczekiwanie na pielgrzymów
  (gosc.pl)
Data artykułu: 27.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: gosc.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.