Horror jako nowa religia zetek: naturalistyczna agonia bez Chrystusa Króla
Portal „Tygodnik Powszechny” relacjonuje fascynację pokolenia Z kinem grozy, interpretując ją jako poszukiwanie „szczerości” i radzenie sobie z lękami społeczno-ekonomicznymi. Artykuł Michała Walkiewicza chwali komercyjny sukces tanich filmów independenckich, widząc w nich bunt przeciwko mainstreamowi. Cytowany tekst ujawnia jednak totalną próżnię nadprzyrodzoną: zamiast wskazać na grzech jako źródło strachu i na Chrystusa Króla jako jedynego Uzdrowiciela, glorifikuje on estetykę trwogi jako nową formę katechezy dla bezbożnego pokolenia.

