Kłamstwo jako norma bytu: demaskata ludzkiej fałszywości bez Boga
Portal „Tygodnik Powszechny” publikuje felieton Olgi Drendy pt. „Czy można żyć zmyślonym życiem?”. Autorka, opierając się na relacjach antropologa Jacka Olędzkiego i przykładach takich jak Buffy Sainte-Marie czy Szara Sowa, opisuje zjawisko mitomanii i kłamstwa tożsamościowego jako powszechną ludzką cechę. Drenda zwraca uwagę na łatwość, z jaką społeczeństwo przyjmuje sfabrykowane narracje, oraz na rolę chęci wierzenia w bohaterów. Artykuł pozostaje jednak w sferze czysto socjologicznej i psychologicznej, całkowicie pomijając teologiczną naturę kłamstwa jako grzechu przeciw Ósmemu Przykazaniu i boskiej Prawdzie. To jest dowodem na to, że bez Chrystusa, który jest Prawdą, ludzkość upada w bezdnę kłamstwa, a prasa posoborowa staje się propagatorem naturalizmu.

