Olga Drenda

Opuszczone miasto w zmierzchu z samotną postacią w tle z oszlaniającymi się freskami Jezusa Chrystusa Króla
Świat

Apatia jako owoc odrzucenia Królestwa Chrystusowego

Portal „Tygodnik Powszechny” relacjonuje współczesne zjawisko społecznej apatii, opisując je jako pragmatyczną postawę w świecie „mignięć, krótkich trwań, samych początków i od razu końców”. Autorka Olga Drenda diagnozuje „niepewność jutra” jako reakcję na rzeczywistość, która „kasuje nasze plany, zanim zdążymy się nad nimi zastanowić”, wskazując na zmarnowanie społecznej energii i brak szacunku dla ludzkich inicjatyw.

Świat

Cisza apostazji: milczenie jako przejaw kryzysu wiary w społeczeństwie

Portal „Tygodnik Powszechny” (25 listopada 2025) w artykule Olgi Drendy kreśli obraz współczesnego społeczeństwa pogrążonego w coraz głębszej ciszy, interpretując zanik zwyczaju krzyczenia na telewizor jako symptom przemian obyczajowych. Autorka zauważa: „Ludzie są cisi, zupełnie jakby wzięli sobie do serca biblijne błogosławieństwo”, jednakże pomija kluczowy kontekst teologiczny tego zjawiska – milczenie nie jest tu cnotą, lecz przejawem duchowej apatii narodu odchodzącego od publicznego wyznawania wiary.

Scena pokoju artysty z Olgą Drendą w otoczeniu nieukończonych obrazów i symboli modernistycznego sztuki.
Duchowość

Subiektywizm jako nowa norma: kryzys prawdy w świecie bez Boga

Portal „Tygodnik Powszechny” (18 listopada 2025) publikuje tekst Olgi Drendy „Ja i moja uraza, czyli jak pisać i nie stracić talentu”, w którym autorka analizuje zjawisko artystów pogrążających się w paranoicznej wizji prześladowania, co prowadzi do degeneracji ich twórczości. Drenda zauważa:
Wystarczy bowiem jedynie przedstawić siebie jako kogoś znienawidzonego czy prześladowanego, twierdzić, że ktoś się na nas uwziął, albo być uparcie i wiecznie na nie, by ktoś to kupił z miejsca.

Wnętrze tradycyjnego kościoła z samotną postacią modlącej się przed tabernakulum. Scena symbolizuje duchową pustkę współczesnego świata w kontekście artykułu Olgi Drendy.
Świat

Technokratyczne zniewolenie relacji: modernistyczny atak na miłość bliźniego

Portal Tygodnik Powszechny (12 listopada 2025) prezentuje artykuł Olgi Drendy „Czy ludzie dzisiaj w ogóle mogą się lubić? Co tracimy przez 'jakościowe relacje’”, będący apologią relatywizmu moralnego i indywidualistycznej wizji społeczeństwa. Autorka, wpisując się w nurt modernistycznej destrukcji, podważa obiektywne podstawy ludzkich relacji, proponując w zamian „optymalizację” kontaktów międzyludzkich opartą na utylitarystycznych kalkulacjach.

Pusta galeria muzeum z pustymi ramami, symbolizująca upadek moralny i estetyzację przestępstwa.
Świat

Estetyzacja zła jako symptom upadku kultury: krytyka relatywizacji przestępstwa w Luwrze

Portal Tygodnik Powszechny (30 października 2025) przedstawia włamanie do paryskiego Luwru jako wydarzenie o „staromodnym czarze” i „filmowym wdzięku”, sugerując że „cały świat żył” tą sprawą z pobłażliwą fascynacją. Autorka Olga Drenda pisze: „Na tle ponurych, złowrogich czy przyczyniających się do tracenia wiary w ludzkość wiadomości […] włamanie do Luwru przynosiło powiew świeżości swoim staromodnym czarem”, dodając że rabusie działali „dyskretnie i można rzec – bezproblemowo”. Ten estetyzujący ton wobec przestępstwa stanowi jaskrawą ilustrację dekadenckiego relatywizmu moralnego współczesnej kultury.

Wnętrze katolickiego kościoła z kapłanem trzymającym monstrancję, młoda osoba rozdzarta między religijnym malarstwem a współczesną sztuką świecką.
Kultura

Kulturowy synkretyzm jako objaw apostazji współczesnego świata

Portal Tygodnik Powszechny (28 października 2025) przedstawia tekst Olgi Drendy zachwalający rzekomą „pojemność” ludzkiej głowy dla równoczesnego przyjmowania sztuki wysokiej i kultury masowej. Autorka z satysfakcją odnotowuje tłumy w galeriach sztuki, by zaraz zrelatywizować wartość tego zjawiska stwierdzeniem: „odbiorca kultury i zwyczajny klient to ten sam człowiek”. Cały wywód sprowadza się do tezy, że „nie ma tu żadnego albo-albo” między prawdziwą sztuką a rozrywkową tandetą, gdyż „przeciętna ludzka głowa jest pojemna”.

Tradycyjne dzieło sztuki sakralnej kontrastujące z nowoczesną galerią artystyczną, symbolizujące duchową pustkę współczesnej kultury
Kultura

Kultura bez Boga: estetyczny relatywizm jako owoc modernistycznej apostazji

Portal „Tygodnik Powszechny” (28 października 2025) relacjonuje fenomen masowego zainteresowania wystawami malarstwa Chełmońskiego i Boznańskiej, przedstawiając go jako dowód „pojemności ludzkiej głowy” zdolnej pomieścić zarówno „galerie malarstwa, jak i galerie handlowe”. Autorka, Olga Drenda, z satysfakcją konstatuje upadek „żenującej mielizny” dzielącej kulturę na „albo-albo”, dowodząc, że współczesny człowiek może równocześnie „słuchać disco polo i Renaty Przemyk”, oglądać „głupie filmiki” i zachwycać się „Odlotem żurawi”. Tekst stanowi klasyczny przykład modernistycznej redukcji kultury do poziomu naturalistycznej rozrywki, całkowicie odciętej od jej nadprzyrodzonego celu.

Tradycyjne katolickie malarstwo sakralne w kontrastzie z współczesną kulturą, symbolizujące degradację sztuki w czasach modernizmu
Kultura

Degradacja sztuki do konsumpcji: modernistyczny relatywizm w służbie kulturowego chaosu

Portal „Tygodnik Powszechny” (28 października 2025) prezentuje tekst Olgi Drendy gloryfikujący równouprawnienie wszystkich form kultury – od malarstwa Chełmońskiego po „głupie filmiki”. Autorka entuzjazmuje się tłumami w galeriach sztuki, by zarazem bronić tezy, że „przeciętna ludzka głowa” z równą łatwością pomieści kontemplację dzieł Boznańskiej i konsumpcję taniej rozrywki. „Nie ma tu żadnego albo-albo” – przekonuje, postulując kulturowy synkretyzm pozbawiony hierarchii wartości. Tekst stanowi modelowy przykład modernistycznej destrukcji pojęcia sztuki jako via pulchritudinis (drogi piękna) prowadzącej do Boga.

Rodzina katolicka zbiera się w tradycyjnym domu, wspólnie spożywając posiłek. Otwarte drzwi i okna symbolizują szczerą wspólnotę i gościnność. Scena jest oświetlona ciepłym światłem naturalnym.
Świat

Prywatność czy ucieczka od wspólnoty? Polacy w pułapce współczesnego indywidualizmu

Portal Tygodnik Powszechny (21 października 2025) przedstawia analizę polskiej obsesji na punkcie prywatności, wskazując na zanik niezapowiedzianych wizyt, kontrolę wizerunku i urbanistyczną izolację jako przejaw realizacji „realnej potrzeby” świętego spokoju. Autorka, Olga Drenda, kreśli obraz społeczeństwa, które „błyskawicznie porzuciło nawyki” wiejskiej wspólnotowości na rzecz pragmatycznej samotności, tłumacząc to „potrzebą prywatności, której w społeczności połączonej więziami pomocy wzajemnej, ale i wzajemnej kontroli być nie mogło”. Artykuł stanowi jednak klasyczny przykład modernistycznej apologii rozkładu więzi społecznych pod płaszczykiem postępowej emancypacji.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.