Artykuł z portalu „Tygodnik Powszechny” (21.04.2026) informuje o modelu sztucznej inteligencji o nazwie Mythos, stworzonym przez firmę Anthropic. Autorka, Agata Kaźmierska, relacjonuje, że model ten rzekomo potrafi wykrywać luki w niemal każdym systemie operacyjnym, co wywołało panikę wśród gigantów technologicznych oraz w Białym Domu. Tekst przedstawia spór Anthropic z Pentagonem o warunki wykorzystania AI, wspomina o komercyjnym wyścigu z OpenAI oraz o kwestiach etycznych i prawnych (kradzież książek do trenowania modelu). Całość utrzymana jest w tonie technokratycznego zachwytu połączonego z liberalną troską o „bezpieczeństwo cyfrowe”, całkowicie ignorując Boga jako Pana historii i technologii.
Duchowa pustka za maską kodu: Anthropic i wyścig ku otchłani
Analiza tekstu Agaty Kaźmierskiej ujawnia obraz świata, który – odrzuciwszy Regnum Christi (Królestwo Chrystusa) – próbuje budować bezpieczeństwo na fundamencie czysto ludzkim, który jest „jak trzciną chwiejną” (Ezech 29, 6). Artykuł, choć rzetelny w warstwie faktograficznej dotyczącej korporacyjnych sporów, jest skrajnie ślepy na nadprzyrodzony wymiar rzeczywistości.
Poziom faktograficzny: Korporacyjne przepychanki zamiast rzetelnej diagnozy
Artykuł skupia się na konflikcie między Anthropic a Departamentem Obrony USA. Czytamy o „ostrym sporze” i warunkach stawianych przez Daria Amodei, który nie chce, by jego modele służyły do „masowej inwigilacji” czy „broni autonomicznej”. Z faktów tych wynika jedno: świat znalazł się w rękach korporacji, które – jak sam artykuł przyznaje – kradną miliony książek („praw autorskich do treści nie miała”), by trenować swoje „bóstwa” z krzemu.
Należy jednak zauważyć, że w tym opisie brakuje fundamentalnego faktu: technologia ta rozwija się w strukturach państwa, które odrzuciło Boga. Wspomniany prezydent Donald Trump, sekretarz Pete Hegseth czy wiceprezydent J.D. Vance są przedstawieni jako aktorzy na scenie politycznej, ale tekst przemilcza, że ich działania odbywają się w próżni moralnej. Brak jest jakiejkolwiek wzmianki o tym, że prawdziwym źródłem pokoju i bezpieczeństwa jest jedynie Chrystus Król, któremu „daną jest wszelka władza na niebie i na ziemi” (Mt 28, 18). Fakt, że modele takie jak Mythos czy GPT-5.4 Cyber mają służyć do „wyboru celów” (wspomniane użycie podczas operacji w Iranie i Wenezueli), jest potraktowany jako techniczny szczegół, a nie moralna katastrofa.
Poziom językowy: Technokrata jako nowy kapłan
Język artykułu jest nasycony terminologią z Doliny Krzemowej: „łańcuchy exploitów”, „model Glasswing”, „skalowanie”. Autorka używa zwrotów takich jak „krystalowy nie jest” w odniesieniu do firmy Anthropic, co sugeruje próbę obiektywizmu, ale w istocie jest to język apologetyczny wobec nowej religii technologicznej.
Słownictwo to maskuje rzeczywistość: „bezpieczeństwo” w ustach autorów tekstu oznacza jedynie ochronę danych i systemów przed hakerami, a nie ochronę duszy przed wiecznym potępieniem. Użycie frazy „etyczne zasady” w kontekście firmy, która łamie prawo autorskie i buduje narzędzia wojny, jest eufemizmem godnym „synagogi szatana”. Tekst operuje w sferze naturalizmu (uznającego tylko naturę), gdzie najwyższym dobrem jest „funkcjonowanie systemów”, a nie „zbawienie dusz”. Brakuje tu języka teologicznego, który nazwałby rzeczy po imieniu: to, co nazywa się „postępem”, w rzeczywistości jest budowaniem wieży Babel, która musi runąć.
Poziom teologiczny: Bóg zepchnięty w cień algorytmów
Najcięższym grzechem artykułu jest teologiczne milczenie. W całym tekście nie pada ani jedna modlitwa, ani jedno odniesienie do Opatrzności, która dopuszcza te zjawiska jako karę za grzechy narodów. Autorka pisze o „erze zwiększonego ryzyka cybernetycznego”, podczas gdy katolik powinien mówić o „erze gniewu Bożego” nad światem, który zaufał mocom ciemności.
Pius XI w encyklice Quas Primas nauczał: „Albowiem, im więcej najsłodsze Imię naszego Odkupiciela niegodziwym milczeniem się pomija na międzynarodowych zebraniach i w parlamentach, tym głośniej wyznawać Je należy i tym usilniej uznawać prawa królewskiej godności i władzy Chrystusa Pana”. Tymczasem artykuł w „Tygodniku Powszechnym” (reprezentującym mentalność posoborową) milczy o Chrystusie Królu, traktując technologię jako autonomiczny byt. To klasyczny przykład laicyzmu (błędu nr 55 z Syllabusa błędów Piusa IX), który oddziela postęp techniczny od porządku nadprzyrodzonego. Prawdziwe bezpieczeństwo nie płynie z „kredytów o wartości 100 mln dolarów” czy „projektu Glasswing”, ale z łaski sakramentalnej i posłuszeństwa prawu Bożemu.
Poziom symptomatyczny: AI jako narzędzie ostatecznej apostazji
Opisany w artykule wyścig zbrojeń AI (Anthropic vs OpenAI) jest symptomem „ohydy spustoszenia”, o której mówił Pan (Mt 24, 15). Świat, który powierza swoje bezpieczeństwo modelom takim jak Mythos, jest światem, który ostatecznie zerwał z Bogiem. Logika „działaj ostrożnie i zastanawiaj się, co możesz zepsuć” (przypisywana Anthropic) jest bladą imitacją chrześcijańskiej pokory i strachu Bożego.
Artykuł ukazuje świat, w którym „Biały Dom” i „Wall Street” drżą przed kodem, ale nie drżą przed Sądem Ostatecznym. To dowód na to, że struktury posoborowe, w tym media takie jak „Tygodnik Powszechny”, nie są w stanie zaoferować żadnej nadziei wykraczającej poza materię. W ich narracji człowiek jest jedynie użytkownikiem oprogramowania, a nie dzieckiem Bożym. Brak wzmianki o konieczności nawrócenia i powrotu do niezmiennej doktryny sprzed 1958 roku sprawia, że ten tekst jest jedynie sprawozdaniem z tonącego statku, który zamiast wzywać ratunku u Boga, próbuje uszczelnić swoje kabiny technologicznymi łatami.
Konstrukcja: Jedyna nadzieja w Królestwie Chrystusa
W obliczu „mitów” o wszechpotężnej sztucznej inteligencji, Kościół Katolicki (ten sprzed zdrady soborowej) przypomina: „Stolica Twoja, Boże, na wieki wieków; laska prawa rządów Twoich” (Ps 44, 7 Wlg). Żaden model AI, czy to Mythos, czy GPT, nie jest w stanie zastąpić łaski Bożej ani unieważnić wiecznych praw moralnych. Jedynym bezpiecznym systemem jest stan łaski uświęcającej, a jedynym „firewallem” chroniącym przed złem jest Najświętsza Ofiara Mszy Świętej sprawowana według wiecznego mszału św. Piusa V. Tam, gdzie panuje Chrystus Król, nie ma lęku przed „wyciekiem danych”, bo skarbiec serca jest zabezpieczony w niebie.
Za artykułem:
Anthropic i Mythos: czy AI może włamać się do każdego systemu na świecie? (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 21.04.2026








