Portal eKAI (3 maja 2026) relacjonuje wystąpienie abp Adriana Galbasa podczas Mszy Świętej w intencji Ojczyzny, odprawionej z okazji 235. rocznicy Konstytucji 3 Maja. Metropolita warszawski mówił o moralnej odpowiedzialności obywateli, potrzebie pojednania, znaczeniu chrześcijańskich korzeni Polski oraz o zagrożeniach wynikających z politycznych podziałów. Jego homilia, choć pozornie nawiązująca do tradycji, jest w istocie wyrazem duchowej pustki, w jakiej funkcjonują struktury posoborowe — pustki, która zastępuje nadprzyrodzoną wiarę naturalistycznym moralizmem i psychologią społeczną.
Polityka bez Króla — moralizm jako substytut publicznej czci Chrystusa
Abp Adrian Galbas w swojej homilii stawia tezę, która brzmi pozornie niewinnie: „Nawet najlepsza konstytucja nie zagwarantuje dobrego funkcjonowania państwa, jeśli nie będzie w nim wystarczającej reprezentacji cnotliwych obywateli”. Zdanie to, wypowiedziane przez hierarchę, który powinien być głównym rzecznikiem publicznego panowania Chrystusa Króla, jest w istocie aktem redukcji katolicyzmu do moralnego humanitaryzmu. Mówiąc o cnotliwych obywatelach, nie mówi ani słowa o tym, że jedynym źródłem prawdziwej cnoty jest łaska Boża, udzielana w sakramentach prawdziwego Kościoła katolickiego. Mówi o „chrześcijańskich korzeniach”, ale nie wyjaśnia, że korzenie te zostały odcięte wraz z apostazją posoborową.
Pius XI w encyklice Quas Primas (1925) jednoznacznie nauczał: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw i gdy już nie od Boga, lecz od ludzi wywodzono początek władzy, stało się iż zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą, gdyż usunięto główną przyczynę, dlatego jedni mają prawo
Za artykułem:
03 maja 2026 | 11:41„Bez cnotliwych obywateli nawet najlepsza konstytucja nie ocali państwa” (ekai.pl)
Data artykułu: 03.05.2026








