Portal Opoka (12 stycznia 2026) prezentuje analizę geopolitycznych aspiracji Donalda Trumpa wobec Grenlandii, przedstawiając je jako uzasadnione względami bezpieczeństwa USA. Autor, br. Damian Wojciechowski TJ, wskazuje na strategiczne znaczenie wyspy w kontekście rosyjskich i chińskich inwestycji arktycznych oraz historii amerykańskich prób jej zakupu. Artykuł gloryfikuje „skuteczność” Trumpa w polityce zagranicznej, porównując jego działania do historycznych precedensów zajmowania terytoriów neutralnych. Cała narracja jest jednak zbudowana na naturalistycznej wizji stosunków międzynarodowych, całkowicie pomijającej katolicką naukę o społecznej władzy Chrystusa Króla.
Redukcja ładu międzynarodowego do prawa silniejszego
W artykule czytamy: „Ameryka najpierw mówi pod wpływem intuicji i emocji, a potem dopiero myśli (…) Trump jest ucieleśnieniem swoich wyborców, którzy odreagowują dziesięciolecia przepraszania za to, że Stany Zjednoczone Ameryki istnieją”. Ta „polityka siły” zostaje przedstawiona jako modelowy przykład realizmu politycznego, podczas gdy stanowi jawną sprzeczność z encykliką Quas primas Piusa XI, która podkreśla: „nadzieja trwałego pokoju dotąd nie zajaśnieje narodom, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego” (Quas primas, 3).
Zdrada katolickiej nauki o suwerenności narodów
Autor bezkrytycznie powiela tezę, że „Dania daje Eskimosom subsydia i prowadzi tam badania meteorologiczne”, co miałoby usprawiedliwiać amerykańskie roszczenia. Tymczasem Kościół zawsze nauczał, że każdy naród – nawet najmniejszy – posiada nienaruszalne prawa wynikające z prawa naturalnego. Jak przypomina Pius XII w radiowym orędziu z 24 sierpnia 1939 r.: „Co do życia międzynarodowego: Narody są obrazem Boga żywego, rodziny narodów (…) żyją według prawdy, służąc sprawiedliwości i miłości”. Grenlandia należy do narodu inuickiego, a nie może być „strategicznym lotniskowcem” do dyspozycji mocarstw.
Modernistyczna relatywizacja prawdy w służbie geopolityki
Szczególnie niepokojące są próby teologicznego legitymizowania działań Trumpa poprzez odwołanie do rzekomej zgody „Kościoła zawsze stojącego na pozycji przestrzegania prawa międzynarodowego”. Jest to ewidentne nadużycie, gdyż – jak nauczał św. Pius X w Lamentabili sane – „dogmaty, które Kościół podaje jako objawione, nie są pewną interpretacją faktów religijnych” (propozycja 22 potępiona). Prawo międzynarodowe pozbawione fundamentu w prawie naturalnym staje się narzędziem silniejszego, co doskonale ilustruje propozycja Trumpa: „kupić Grenlandię po dobroci lub w trudniejszy sposób”.
„Putin w ostatnich latach robi ogromne inwestycje na Dalekiej Północy (…) jeśli dołożyć do tego udrożnienie Drogi Północnej i zainteresowanie tym projektem Chin, to nie można się zdziwić, jeśli Eskimosi «poproszą» za jakiś czas o przyłączenie Grenlandii do Rosji”
Ta argumentacja odsłania głęboko materialistyczne myślenie, gdzie o losach narodów decydują wyłącznie interesy mocarstw i kalkulacje militarno-gospodarcze. Tymczasem Sobór Watykański II (którego ważność odrzucamy) jeszcze w Gaudium et spes przypominał, że „narody są solidarnie odpowiedzialne za to, aby przygotować warunki sprzyjające wzrastaniu braterstwa między ludźmi i narodami” (nr 85) – co stoi w jaskrawej sprzeczności z prezentowanym wywodem.
Laicka utopia „pokoju” bez Króla
Podsumowujący apel autora: „Módlmy się, aby znaleziono rozwiązanie satysfakcjonujące obie strony” jest klasycznym przykładem modernistycznego redukcjonizmu. Jak zauważył Pius XI w Quas primas, pokój nie jest możliwy bez uznania królewskiej władzy Chrystusa: „Gdy taka jest powszechna nauka ksiąg świętych, trzeba było, aby Kościół (…) powitał Sprawcę i Założyciela swojego w dorocznym okresie świętej liturgii, i uczcił go jako Króla i Pana i Króla królów” (Quas primas, 11). Brak jakiegokolwiek odniesienia do tej fundamentalnej prawdy w analizie geopolitycznego konfliktu demaskuje sekularystyczne przesłanie całego artykułu.
Zatrute źródło nowoczesnej geopolityki
Przedstawiona wizja stosunków międzynarodowych wyrasta z błędów potępionych w Syllabusie Piusa IX, zwłaszcza propozycji 39: „Państwo, jako źródło wszystkich praw, posiada pewne prawa nieograniczone żadnymi granicami” oraz 55: „Kościół powinien być oddzielony od Państwa, a Państwo od Kościoła”. Dopóki narody nie uznają społecznego panowania Naszego Pana Jezusa Chrystusa, dopóty „rozwiązania” takie jak proponowane przez Trumpa będą jedynie powieleniem błędnego koła przemocy i imperialnej dominacji.
Za artykułem:
Grenlandia jest polska i wara od niej! Trumpa wyprawa na Eskimosów (opoka.org.pl)
Data artykułu: 12.01.2026







